Twoje konto

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Dodane: 13 stycznia 2018, 21:37 | Marek

Tylko remis ze Swansea

Newcastle United wciąż czeka na pierwsze od października zwycięstwo na własnym boisku. Tym razem Sroki tylko zremisowały na St. James’ Park z ostatnią w tabeli Swansea City 1:1, a remis uratował Joselu, który w 68 minucie doprowadził do wyrównania.

Pierwszy czujność Łukasza Fabiańskiego sprawdził Dwight Gayle, ale jego główka nie sprawiła większych problemów polskiemu bramkarzowi.

Napastnik Srok miał w 12 minucie znakomitą szansę na zdobycie gola, gdy wprost na jego głowę dośrodkował Ayoze Perez, lecz strzał Gayle’a minął bramkę o kilka metrów.

Newcastle miało znaczną przewagę i kolejne okazje. Ayoze Perez z prawej strony pola karnego trafił wprost w bramkarza, a Paul Dummett - po świetnym podaniu od Atsu - strzałem z siedmiu metrów posłał futbolówkę nad poprzeczką bramki gości.

W 26 minucie Perez urwał się obrońcom Łabędzi i miał przed sobą tylko Fabiańskiego, lecz Hiszpan oddał bardzo słaby strzał, którym nie zaskoczył bramkarza.

Chwilę później Atsu wywalczył rzut wolny tuż przed polem karnym Swansea. Do piłki podszedł Jonjo Shelvey, ale jego strzał był tak samo mocny, jak i niecelny.

Newcastle znalazło drogę do bramki rywali jeszcze przed przerwą, jednak Gayle, który skierował piłkę do siatki, uczynił to z pozycji spalonej i gol nie mógł być uznany.

Po przerwie sytuacja na boisku niewiele się zmieniła, ale Newcastle nie stwarzało już sobie tylu okazji pod bramką. Jedyną z okazji zmarnował Gayle, strzelając obok bramki.

Po godzinie gry to Swansea objęła prowadzenie. Po centrze Mike’a van der Hoorna główkował Jordan Ayew, a Karl Darlow obronił pierwszy strzał, ale przy dobitce nie miał już szans.

Rafa Benitez zareagował zmieniając Gayle’a na Joselu, któremu wystarczyło 5 minut, żeby wyrównać. Hiszpan otoczony przez rywali w polu karnym uderzył między nogami Alfie’ego Mawsona i piłka wpadła idealnie w dalszy róg bramki.

W ostatnich minutach meczach Newcastle odważnie zaatakowało i mogło tego pożałować. Łabędzie wyprowadziły kontrę strzałem Wilfrieda Bony’ego na bramkę Srok, w której nie było Darlowa. Bramkarz Srok popełnił wcześniej błąd i skórę uratował mu DeAndre Yedlin.


Wesprzyj działalność NUFC.com.pl



Komentarze | 7

Papug napisał:14.01.18, 12:48
Ten mecz wyraznie pokazuje, ze potrzebujemy prawdziwego napastnika i to ile kosztuje nas czeste wylaczanie sie podczas meczu Clarka.
BonnyLad napisał:14.01.18, 13:55
W komentaru Match of the day. F.Lampard i I. Wright powiedzieli tp samo . Potrzbny nam skuteczny napastnik.
Aro napisał:14.01.18, 15:31
@Papug skoro mamy problem z napastnikiem z prawdziwego zdarzenia to czemu nie spróbujemy zagrać na dwóch np. systemem 4-4-2 dajmy na to że Gayle obok Joselu? Wtedy nie trzeba by było się martwić o gole z ostatnią drużyną Premier League, ale Benitez nawet z dołem broniącym się przed spadkiem ustawia bardzo defensywnie drużyne, chciałbym raz w tym sezonie zobaczyć (chociaż u siebie) Newcastle mające większe posiadanie piłki w meczu i prowadzące gre. Z rywalem typu Manchester $hity można defensywne ustawienie wybaczyć, ale ze Swansea to już dramat.
AdeptusNewcastlus napisał:14.01.18, 16:07
Wystawić dwóch ale problem pozostaje bo obaj nieskuteczni. Taktyka na dwóch natomiast wydaje sie ok w takim meczu.
djrado22 napisał:14.01.18, 16:24
posiadanie piłki nie gra roli. leicester prawie w żadnym meczu nie miał wiekszego posiadania piłki a zdobył mistrzostwo.. owszem vardy i mahrez byli w życiowej formie. gdyby gayle każdą swoją akcje zamieniał na bramkę albo chociaż połowę, to bylibyśmy w górze a nie w dole tabeli
Papug napisał:15.01.18, 08:42
@Aro - możemy i zagrać z 3 napastnikami, ale jak są słabi to co zwojujemy? My sytuację mamy, tylko ich nie wykorzystujemy. Ze Swansea powinniśmy wygrywać 3-0 i by się im odechciało biegać. Co do posiadania piłki, to żaden wyznacznik jak napisał djardo.
Aro napisał:15.01.18, 13:30
@Papug ale ja nie napisałem że to wyznacznik tego że jak będziemy dłużej przy piłce to od razu przyjdą zwyciestwa, tylko że "chciałbym chociaż w jednym meczu zobaczyć Newcastle mające większe posiadanie i prowadzące gre", bo na razie to w każdym meczu oddajemy piłke i przyglądamy się co zrobią z nią rywale. Ja pamiętam mecz bodajże z przed dwóch sezonów jak graliśmy na wyjezdze z Bournemouth i rywal miał miazdzącą przewage w strzałach i posiadaniu piłki, a przegrał po fartownym strzale Ayoze Pereza.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.

Poprzedni mecz: Liverpool - Newcastle

Premier League

31.01.2026, 21:00

Anfield

Następny mecz: Man City - Newcastle VS

Puchar Ligi

04.02.2026, 21:00

Etihad Stadium

Terminarz 04.02 Man City (w)07.02 Brentford (d)10.02 Tottenham (w)14.02 Aston Villa (w)18.02 Karabach (w)21.02 Man City (w) 
Tabela 1. Arsenal 24 532. Man City 24 473. Aston Villa 24 464. Man Utd 24 415. Chelsea 24 406. Liverpool 24 39

Z obozu rywala

Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.

Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.

Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.

West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Phil Foden odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu przyznawaną przez Związek Dziennikarzy Piłkarskich.

Wideo

Anthony Gordon był gościem Gary’ego Nevilla w programie The Overlap, w którym poruszali wątki nie tylko piłkarskie.

 

© NUFC.com.pl