Howe: Sami stwarzamy sobie problemy
Eddie, czy wynik 4-1 w jakikolwiek sposób odzwierciedla to, co właśnie widzieliśmy?
- Nie, myślę, że to naprawdę ciężki wynik dla nas. Uważam, że to był przyzwoity występ i nie mówię tego często, kiedy przegrywamy różnicą trzech goli, ale moim zdaniem byliśmy mocni. Naprawdę dobry początek meczu. Myślałem, że ustawienie było dobre, pomysł był dobry, postawa zawodników była naprawdę dobra, wykonania nie brakowało. To, co nas dzisiaj kosztowało, to sposób, w jaki straciliśmy bramki. Jesteśmy z tego rozczarowani. Normalnie, według naszych najwyższych standardów, nie stracilibyśmy takich goli. Należą się brawa Liverpoolowi, ale sami stwarzamy sobie problemy, zwłaszcza przy golach numer jeden i dwa.
A ten czwarty też, to chyba nie w stylu Nicka Pope’a wyjść i nie złapać dośrodkowania.
- Tak. I myślę, że to po prostu podsumowało nas pod względem nie wysiłku w obronie, ale po prostu tego, jak nam się rzeczy potoczyły. Jestem naprawdę rozczarowany pierwszym golem, bo to oczywiście mocno zmienia mecz. Od naszego rzutu bramkowego i tak, nie podejmujemy kilku dobrych decyzji i zostajemy ukarani, a tak to tutaj działa. Jeśli cokolwiek zrobisz źle, oni mają jakość, żeby cię obnażyć, a potem szybkop wykonali aut bramkowy, tracimy drugiego gola i z pozycji dominacji, nagle musimy gonić wynik. Naprawdę dobra reakcja w drugiej połowie. Myślałem, że znowu byliśmy naprawdę mocni na początku połowy. Wywarliśmy na nich presję, bez wielu naszych akcji bramkowych, ale dało się odczuć, że występ był naprawdę dobry.
Dużo mówiono przed meczem o historii waszych wyników tutaj, ale przez 40 minut to wy mieliście kontrolę. Jeden gol, Harvey Barnes trafił w słupek. Czy to jest ta frustrująca część, że przez 40 minut było bardzo, bardzo dobrze?
- Tak, nie można o tym zapomnieć z naszego punktu widzenia, bo to zaszkodzi naszej pewności siebie, jeśli to zrobimy. Myślę, że były dzisiaj naprawdę dobre fragmenty. Myślałem, że dobrze wbiegaliśmy za ich linię obrony. Pokazaliśmy naprawdę dobrą atletyczność przez środek boiska. Myślałem, że momentami pokazaliśmy dobrą jakość techniczną, moglibyśmy to robić częściej pod względem rozgrywania piłki z naprawdę dobrą jakością i opanowaniem, ale ta drużyna Liverpoolu zawiesza wysoko poprzeczkę i tak, nie broniliśmy się wystarczająco dobrze.
Czy ostatnie półgodziny trochę wiązało się z tym, co wydarzyło się w Paryżu, żeby znów powalczyć po tak ciężkim meczu?
- No cóż, próbowaliśmy skutecznie gonić wynik, co jest bardzo trudne do zrobienia. Wstawiliśmy dwóch napastników na boisko, żeby to zrobić i prawdopodobnie trochę odsłoniliśmy nasz środek pola przez zmęczenie. Więc tak, ostatnia część meczu nie była naszą najlepszą, ale próbowaliśmy wrócić do gry i myślę, że to był lepszy sposób na grę.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.





























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





