Liverpool - Newcastle: Zapowiedź
Humory w Newcastle poprawiły się w Boxing Day, kiedy to Sroki pokonały na wyjeździe Bolton Wanderers 2:0 i przerwały serię sześciu meczów bez zwycięstwa. Z kolei Liverpool osiągnął dwa rozczarowujące wyniki, remisy z Wigan i Blackburn, które znajdują się w strefie spadkowej.
Steven Taylor, Sylvain Marveaux, Danny Guthrie i Peter Lovenkrands nadal znajdują się na liście kontuzjowanych, natomiast do gry wraca Davide Santon. Dostępny będzie także Demba Ba, który po meczu z Boltonem miał stłuczone kolano.
Kenny Dalglish nie będzie mógł skorzystać ze swojego najlepszego zawodnika w tym sezonie, czyli Luisa Suareza, który został zawieszony za pokazanie kibicom Fulham środkowego palca. Nie zagra także Lucas Leiva, którego kontuzja wykluczyła na cały sezon.
Anfield Road nie jest ulubionym stadionem dla Newcastle. Sroki w historii Premier League wygrały tam tylko raz, w kwietniu 1994 roku. W ostatnich pięciu meczach na Anfield Sroki nie zdobyły ani jednej bramki. Tą ostatnią strzelił Patrick Kluivert w grudniu 2004 roku. Warto też wspomnieć o dwóch, legendarnych już porażkach 3:4 w latach 1996-97.
Sędzią tego spotkania będzie pan Lee Probert, który w tym sezonie prowadził już 18 spotkań, w których pokazał 64 żółte i 3 czerwone kartki. W bieżących rozgrywkach sędziował w jednym meczu Srok, przeciwko Tottenhamowi na St. James’ Park (2:2).
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 1
Mike napisał:30.12.11, 01:47Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.






Było by pięknie - ale to raczej chodziło o mecze bez zwycięstwa.
Niemniej z dziadami trzeba zaszaleć