Howe: Czuło się, że dzisiaj nic nie wpadnie
To wasza pierwsza domowa porażka w lidze od września. Jakie są twoje przemyślenia?
- Tak, to rozczarowujące. Jestem rozczarowany porażką. Myślę, że nasz występ był mieszany. Było dużo dobrego, ale też sporo rzeczy nie tak, szczególnie w ataku w okolicach ich pola karnego. Myślę, że brakowało ostatniego podania. To rozczarowujące. Mamy świetnych technicznie zawodników, szczególnie w dośrodkowaniach, a po prostu nie mieliśmy dzisiaj „butów do dośrodkowań”. Myślę, że w drugiej połowie byliśmy lepsi niż w pierwszej. Pierwsza połowa była dla nas trudna, ale poprawiliśmy się w miarę upływu czasu, aż do ich drugiej bramki, która naprawdę odebrała nam energii.
Jak dużym ciosem było dla was objęcie prowadzenia przez nich, zwłaszcza po waszym mocnym początku, pierwszych 10 minutach?
- Tak, myślę, że nie brakowało zamiarów, wysiłków i energii. Z ich punktu widzenia oni strzelili naprawdę dobrą bramkę z dystansu. Jesteśmy tym rozczarowani. Myśleliśmy, że mogliśmy to lepiej wybronić. Sandro oczywiście miał wielką szansę na samym początku meczu, którą wykonał naprawdę dobrze, przedarł się i bramkarz wykonał fantastyczną interwencję. Po prostu czuło się, że dzisiaj nic nie wpadnie. Mieliśmy podobne uczucia w innych meczach w tym sezonie, więc na pewno nie jest to coś, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Zawsze strzelaliśmy dużo goli. W tym sezonie to dla nas wyzwanie i coś, na czym musimy się dalej skupiać.
Aston Villa strzeliła najwięcej goli spoza pola karnego spośród wszystkich drużyn Premier League w tym sezonie. Jak wspomniałeś, czy dało się temu zapobiec, czy to po prostu genialny strzał Emiliano Buendii?
- Zawsze myślę, że da się zapobiec. Myślę, że mogliśmy zaatakować piłkę trochę wcześniej. Jednak i tak nie spodziewasz się, że z takiej odległości strzał wpadnie. To był niesamowity strzał i jak mówieś, to nie jest dla nich nowość. Robili to często w tym sezonie, ale to zmienia mecz i zmusza nas do gonienia wyniku. Myślę, że goniliśmy z dobrym pomysłem, dobrą energią, dobrym zaangażowaniem. Nie mogę tego krytykować. Wciąż wierzyłem nawet do samego końca, że możemy wrócić do meczu. Druga bramka oczywiście zmienia tę dynamikę i sprawia, że jest dużo trudniej, ale nie mogę niczego zarzucić zawodnikom i temu, co dali.
To pierwszy raz w tym sezonie, kiedy nie strzeliliście gola u siebie w lidze. Co sprawiło, że było to tak trudne? Wspomniał pan o dośrodkowaniach, ale co jeszcze utrudniało przebicie się?
- Musimy pochwalić rywali za to, jak się bronili, oczywiście, bo próbujesz rozbić ich strukturę, więc oni wykonali naprawdę dobrą robotę. Bramkarz obronił kilka ważnych strzałów. Myślę, że nie zrobiliśmy wystarczająco dużo. Były naprawdę dobre momenty, ale z jakiegoś powodu brakowało ostatniego podania. Czy to dośrodkowanie, czy podanie, czy strzał. Nie pierwszy raz mówię to w tym sezonie. Więc to coś, na czym musimy się skupić i dalej pracować.
Joelinton zszedł na początku drugiej połowy, nie to chciał na swój 250. występ w klubie. Jak on się czuje?
- Nie wiem. Myślę, że to problem z pachwiną. Oczywiście, skoro Joe zszedł, to znaczy, że jest to dość poważne. To typ, który zawsze chce zostać na boisku i pomóc drużynie. Brak jego i Bruno to ogromna strata. Do tego dochodzi reszta zawodników, którzy wnoszą inne cechy, a których też brakuje. Walczymy w tym aspekcie. Na pewno mamy nadzieję, że nie zabraknie nam tych dwóch pomocników na długo.
Czy Bruno będzie pauzował przez dłuższy czas? Nie było go w kadrze dzisiaj. Jak poważna jest ta kontuzja?
- Nie wiem. Czekamy, zobaczymy. Nie myślimy, że to poważna kontuzja, ale czekamy, jak szybko wróci. Wstępne sygnały są dość dobre. Zobaczymy, jak będzie w tym tygodniu.
Następnie PSG w Lidze Mistrzów. Co jest potrzebne, żeby się odbić, bo w tych rozgrywkach jest jeszcze tak dużo do ugrania?
- Potrzebna jest naprawdę szybka mentalna regeneracja po tym meczu. Myślę, że nie możemy mieć żadnego kaca czy długiego roztrząsania tego. Żeby pojechać do Paryża i zdobyć pozytywny wynik, potrzebujemy zupełnie nowej koncentracji, bardzo dużej dawki pozytywów. To właśnie będziemy próbowali zrobić. Mamy przed sobą bardzo ważne mecze. Nie możemy za długo rozpamiętywać żadnego spotkania.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





