Twoje konto

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Dodane: 27 grudnia 2025, 23:36 | Marek

Howe: Ogromna frustracja

Podzcas wywiadu dla NUFC TV Eddie Howe nie ukrywał frustracji po przegranym meczu wyjazdowym Newcastle United z Manchesterem United, a szczególnie niezadowolony był z postawy środkowych pomocników w pierwszej połowie spotkania.

Eddie, jak bardzo kolejna kontrowersyjna decyzja VAR wpłynęła na was dzisiejszego wieczoru?
- Masz na myśli tę sytuację z rzutem karnym? Nie jestem pewien. Nie widziałem powtórki, więc nie wiem, jak to wyglądało. Widziałem to tylko na żywo i nie miałem dobrego widoku.

Druga połowa – naprawdę mocny występ, dominowaliście. Po prostu nie udało się wam w drugiej połowie, prawda?
- Tak, myślę, że w drugiej połowie byliśmy naprawdę dobrzy pod względem kontroli i dominacji. Przycisnęliśmy ich, ale tworzenie szans nie było tak dobre, jak mogłoby być przy takiej ilości posiadania piłki. Mieliśmy kilka szans i dobrych momentów, których nie wykorzystaliśmy w pełni, ale przy jakości graczy, jakich mieliśmy na boisku, spodziewałem się, że bardziej przetestujemy ich bramkarza. To największe rozczarowanie drugiej połowy. Z pewnością kontrola i wysiłek piłkarzy były widoczne, ale ostatecznie jesteśmy trochę przybici.

A co sądzisz o pierwszej połowie?
- Byłem naprawdę rozczarowany pierwszą połową, bo czułem, że mecz był do wzięcia, że mogliśmy narzucić swoją grę, tak jak robiliśmy to tutaj historycznie, w zeszłym sezonie. Ale pozwoliliśmy, żeby nam to uciekło. Podejmowaliśmy złe decyzje przy piłce, nie byliśmy tak dobrzy technicznie, jak moglibyśmy być. Gol, który straciliśmy, to przykład tego. Jesteśmy naprawdę rozczarowani szczegółami przy długim wrzucie, nad czym pracowaliśmy przed meczem. Pierwsza połowa była zbyt chaotyczna z naszej perspektywy, zwłaszcza że, jak mówiłem, mieliśmy szansę naprawdę zdominować, tak jak zrobiliśmy to w drugiej.

Co zmieniłeś? Jak dokonaliście takiej zmiany, że druga połowa była tak kontrastowa?
- Po prostu spróbowałem wyjaśnić kilka rzeczy, które mi się nie podobały. Poprosiłem piłkarzy o więcej. Na pewno poprosiłem środkowych pomocników, żeby przejęli kontrolę nad meczem, bo czułem, że byliśmy do tego zdolni nawet w pierwszej połowie. Mamy tam kilku wybitnych graczy i pozwalaliśmy, żeby mecz nam uciekał. Byłem zadowolony z reakcji, która była naprawdę dobra. Posyłaliśmy dużo piłek w ich pole karne, czasem z zbyt dużej odległości i to coś do refleksji. Wiele dośrodkowań było posyłanych przed rywali, z szerokich stref, spod linii bocznej, co myślę, że jest łatwe do obrony.

Najbliżej bramki był chyba Lewis Hall, który trafił w poprzeczkę. Co sądzisz o jego występie? Co z tego można wyciągnąć? Był świetny dzisiejszego wieczoru.
- Tak, Lewis był naprawdę dobry. Myślę, że Anthony Gordon też był naprawdę dobry. Na lewej stronie byli stałym zagrożeniem i dobrze się uzupełniali. Mają dobrą relację. Było kilka dobrych występów od wielu graczy, ale żeby wygrywać mecze na tym poziomie, zwłaszcza na wyjeździe, potrzebujesz wybitnych indywidualnych występów. Czujemy, że znowu zostawiliśmy punkty na boisku i to ogromnie frustruje. Pracujemy tak ciężko, jak możemy, żeby nabrać rozpędu w sezonie, żeby naprawdę ruszyć do przodu. Myślę, że jesteśmy do tego zdolni, ale nie realizujemy tego. To ogromna frustracja dla mnie i dla graczy.

Czy to uczucie, że jesteście blisko, że prawie tam jesteście, ale musicie zrobić ten krok naprzód i chwycić to?
- Tak. Czasem to kwestia mentalna. Piłka nożna bywa ogromnie frustrująca, bo wiesz, co chcesz zrobić, ale gra przeciwnik, który próbuje cię zatrzymać. Gdyby to było łatwe, wszyscy by to robili. Jesteśmy w pozycji, w której ogólne występy są dużo lepsze niż na początku sezonu. Radzimy sobie teraz dużo lepiej, ale nie zawsze przekłada się to konsekwentnie na wyniki i to ogromna frustracja. Możemy tylko patrzeć w przyszłość, na kolejny mecz i spróbować osiągnąć tę konsekwencję, której wszyscy szukamy.

Kolejny mecz z Burnley – czy druga połowa dzisiejszego meczu to wzór, czy to jest to, co chcecie widzieć przez pełne 90 minut na Turf Moor?
- Tak, pierwsza połowa z Chelsea, druga połowa dzisiaj. To poziom, który chcemy regularnie prezentować. Musimy spróbować to złożyć w 90 minut. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, bo piłka nożna taka nie jest. Ale to wyzwanie. A jeśli nie gramy dobrze, wciąż musimy znaleźć sposób na wygrywanie meczów, tak jak robiliśmy to w poprzednich sezonach, może mniej w tym. I myślę, że ostatecznie to nas boli.

Na koniec, zabrakło Anthony’ego Elangi. Co możesz nam powiedzieć?
- Miał stłuczenie po meczu z Chelsea. Nie sądzimy, aby to była długoterminowa kontuzja. Trzymamy kciuki za to, żeby szybko wrócił do składu.


Wesprzyj działalność NUFC.com.pl



Komentarze | 0

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.

Poprzedni mecz: Liverpool - Newcastle

Premier League

31.01.2026, 21:00

Anfield

Następny mecz: Man City - Newcastle VS

Puchar Ligi

04.02.2026, 21:00

Etihad Stadium

Terminarz 04.02 Man City (w)07.02 Brentford (d)10.02 Tottenham (w)14.02 Aston Villa (w)18.02 Karabach (w)21.02 Man City (w) 
Tabela 1. Arsenal 24 532. Man City 24 473. Aston Villa 24 464. Man Utd 24 415. Chelsea 24 406. Liverpool 24 39

Z obozu rywala

Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.

Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.

Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.

West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Phil Foden odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu przyznawaną przez Związek Dziennikarzy Piłkarskich.

Wideo

Anthony Gordon był gościem Gary’ego Nevilla w programie The Overlap, w którym poruszali wątki nie tylko piłkarskie.

 

© NUFC.com.pl