Hall: Zabrakło tylko tego ostatniego elementu
Lewis, jako drużyna, czego wam zabrakło?
- Myślę, że jeśli spojrzeć na gola, to znowu straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Tym razem po wrzucie z autu, druga faza, strzał z okolicy pola karnego. Tak, to coś, co w tym roku zdarza nam się zdecydowanie za często, czy to po rzucie rożnym, wrzucie z autu, drugiej fazie czy czymkolwiek podobnym. To zdecydowanie obszar, który musimy przeanalizować i poprawić. Poza tym w pierwszej połowie nie byliśmy na swoim najlepszym poziomie. Nie powiedziałbym, że graliśmy źle, ale mogliśmy zrobić więcej. Natomiast w drugiej połowie, patrząc na całość, zagraliśmy naprawdę dobrze. Niestety w piłce nożnej, jeśli nie tworzysz wystarczającej liczby sytuacji lub nie wykorzystujesz tych, które masz, nie wygrasz meczu w tej lidze. Musimy się temu przyjrzeć. To w zasadzie podsumowuje naszą sezon do tej pory.
Co poprawiliście w drugiej połowie? Co zrobiliście lepiej po przerwie?
- Po prostu całkowicie kontrolowaliśmy grę. Tworzyliśmy sytuacje, choć żadna nie była stuprocentowa. Mieliśmy sporo strzałów w obrębie pola karnego. W inny dzień któryś z nich wpada, a może nawet trzy lub cztery, co zupełnie zmienia wynik. Byliśmy naprawdę dominujący w drugiej połowie, podczas gdy pierwsza była dość wyrównana.
Jak frustrujące jest to, że druga połowa była tak dobra, a czasem cały mecz na wyjeździe nie osiąga tego poziomu? Jak to wyjaśnić?
- Trudno to ubrać w słowa. Mieliśmy wiele wyjazdowych meczów, gdzie coś nie działało. Jednak dziś w drugiej połowie wszystko działało świetnie, energia całego zespołu była na wysokim poziomie, rezerwowi mieli duży wkład. Graliśmy dobrze jako drużyna, zabrakło tylko tego ostatniego elementu. To właśnie podsumowuje obecną sytuację.
A gdy trafiłeś w poprzeczkę w drugiej połowie, to chyba idealnie oddało cały wieczór?
- Tak to jest, kiedy piłka trafia w spód poprzeczki, mogłaby łatwo odbić się w dół i wpaść do bramki. To idealnie oddaje nasz obecny brak szczęścia: odbija się i wychodzi. Do tego kilka innych drobiazgów, jak rykoszety, które przechodzą tuż obok bramki albo trafiają w słupek. W piłce nożnej szczęście trzeba sobie samemu stworzyć. Będziemy nad tym pracować. Nie powiedziałbym, że czujemy się pokrzywdzeni, ale możemy być dumni z drugiej połowy. Musimy jednak przekuć to w trzy punkty.
W weekend z Chelsea mieliście pecha z decyzją VAR. Czujecie, że dziś było podobnie?
- Możliwe. Szczerze mówiąc, byłem za daleko, żeby to dobrze widzieć. Muszę to obejrzeć jeszcze raz, choć wtedy już nie będę mógł ci przekazać mojej odpowiedzi. W piłce nożnej każdy dostaje decyzje na niekorzyść. W tej chwili wydaje się, że sporo ich idzie przeciwko nam, ale to część gry. Nie możemy tego kontrolować.
Czy więc chodzi o to, żeby spojrzeć w lustro jako drużyna i skupić się na tym, co w waszej mocy?
- Zdecydowanie tak. Nie ma sensu martwić się o rzeczy, na które nie mamy wpływu. Skupiamy się na tym, co możemy kontrolować. Przed nami sporo meczów w styczniu, więc będziemy chcieli to naprawić.
Jeszcze jeden mecz w tym roku, z Burnley. Czy druga połowa dzisiejszego spotkania to wzór, który zabierzecie na Turf Moor?
- Na sto procent. Musimy tak grać przez pełne 90 minut. Jeśli to zrobimy, stworzymy wystarczająco dużo sytuacji, żeby wygrać. To właśnie będziemy chcieli zrobić.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





