Woltemade: Chciałem się odwdzięczyć kibicom
Nick, mieszane emocje po dzisiejszym meczu?
- Tak, mieszane emocje. Zagraliśmy naprawdę dobrą pierwszą połowę, a druga też nie była taka zła. Straciliśmy dwa pechowe gole w sytuacjach, w których normalnie ich nie tracimy. Oczywiście pierwsza połowa była lepsza, mogliśmy strzelić trzeciego gola, ja mogłem strzelić trzeciego. Ogólnie mieszane uczucia, ponieważ graliśmy naprawdę dobrze i myślę, że normalnie zasługiwaliśmy na zwycięstwo.
Czy trzeba skupić się na pozytywach z pierwszej połowy? Intensywność, mentalność, wszystko tam było, zwłaszcza w pierwszej części.
- Tak, było. To właśnie tego potrzebujemy, to chcemy pokazywać kibicom na naszym stadionie. Jeśli gramy w ten sposób, to trudno nas pokonać. Wygraliśmy mnóstwo piłek, dobrze operowaliśmy piłką. Plan był właśnie taki i zrealizowaliśmy go naprawdę dobrze.
W drugiej połowie szanse po obu stronach, mnóstwo okazji dla was, a do tego głośno domagaliście się rzutu karnego. Co myślisz o tym starciu Anthonym Gordonem?
- Myślę, że mógł być karny. Nie widziałem powtórki, ale w tej sytuacji pomyślałem, że to mogło być przewinienie. Sędzia szybko stwierdził, że nie, więc nie wiem. Może to mógł być karny.
Drużyna w tym sezonie ma problem z utrzymywaniem prowadzenia, dziś też, choć może pechowo. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego czasem trudno utrzymać przewagę?
- Trudne pytanie. Gdybyśmy wiedzieli, to moglibyśmy to zmienić. Zawsze dobrze radzimy sobie w pierwszych połowach, strzelamy gole, najczęściej prowadzimy. Szczerze mówiąc, nie potrafię tego wyjaśnić. Gdybym wiedział, dlaczego tak jest, to moglibyśmy to poprawić. Pracujemy nad tym ciężko i mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej.
Zdobyłeś dwa gole, oba dobre wykończenia, ale dużo zasługi Anthony’ego Gordona, który podawał.
- Tak, naprawdę dobrze. Przy pierwszym golu świetnie pressował, wygrał pojedynek, piłka odbiła się do mnie. Drugi to była świetna wrzutka, dokładnie o tym mówiliśmy przed meczem i to zadziałało.
Derby sześć dni temu musiało być trudne, ale jak zareagowałeś? Jak się czułeś od tamtej pory?
- Szczerze mówiąc, czułem się naprawdę dobrze, kiedy zobaczyłem reakcję kibiców, jak skandowali moje imię, kiedy wchodziłem na boisko i wszystkie wiadomości, które dostałem. To sprawiło, że poczułem się świetnie. Jestem naprawdę szczęśliwy, że gram w takim klubie. Dziś chciałem się odwdzięczyć kibicom. Mogę tylko powiedzieć dziękuję wszystkim, którzy do mnie pisali. Dostałem chyba 95% pozytywnych wiadomości, to nienormalne po strzeleniu samobója w przegranych derbach. Jestem naprawdę szczęśliwy i wdzięczny, że gram dla tego klubu.
Widzieliśmy, jak wskazywałeś na herb klubu podczas świętowania gola, to taki gest podziękowania?
- Oczywiście. Kiedy w środę wchodziłem na boisko, cały stadion skandował moje imię. To nie jest normalne. Jestem naprawdę szczęśliwy, że gram w klubie, który daje mi takie wsparcie. Dzięki kibicom zagrałem dziś dobrze. Wiedziałem, że kibice są za mną, dają mi pewność siebie. Jestem bardzo szczęśliwy.
Na koniec, co powiedziałbyś kibicom ogólnie o drużynie, gdzie jesteście teraz, jak blisko jesteście tego, czego chcecie?
- Myślę, że w pierwszej połowie dziś pokazaliśmy, że możemy pokonać każdego, rywalizować z każdym. Pracujemy nad tym. Jest dużo meczów, czasem trudno wejść w odpowiedni nastrój, ale dziś nam się udało i widać, co potrafimy. Chcemy nad tym dalej pracować, a wtedy przyjdą dobre rezultaty.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





