Bruno: To dla mnie jak strata członka rodziny
Bruno, czy czujesz, że to stracona szansa?
- Tak, oczywiście. Znowu tracimy zwycięstwo, tracąc gola pod koniec meczu. Dla mnie to wszystko kwestia mentalności. Musieliśmy bronić w naszym polu karnym, był rzut rożny, brakowało tylko czterech minut do końca. Musimy się bronić, jakby nasze życie od tego zależało, także ja. Nie może sobie tak swobodnie strzelać przewrotką, a piłka odbija się w naszym polu karnym i nikt jej nie przejął. Jestem bardzo nieszczęśliwy dzisiejszego wieczoru. Uważam, że straciliśmy okazję, brakuje nam pasji, tej ambicji do wygrania meczu. Brakowało tylko czterech minut i dla mnie to nie do przyjęcia, ale musimy trzymać się razem. Mamy kolejny mecz u siebie w sobotę, w którym musimy zagrać dobrze i wygrać.
Wyglądałeś na bardzo złego, co zrozumiałe. Czy to uczucie jest podzielane przez całą drużynę?
- Tak, oczywiście, atmosfera w szatni jest taka, jakbyśmy stracili kogoś z rodziny. Wszyscy są nieszczęśliwi. Jak powiedziałem, to kwestia mentalności. Musimy bronić lepiej, szczerze mówiąc. A zwłaszcza pod koniec meczu. Straciliśmy dwa punkty. Wiemy, jak bardzo byłoby niesamowite zdobyć te dwa punkty dzisiaj. I jak powiedziałem, znowu tracimy gola w ostatniej minucie meczu i z tego powodu jestem bardzo zły.
Czy nie boli to jeszcze bardziej, biorąc pod uwagę, że dominowaliście przez dużą część meczu? Zwłaszcza w pierwszej połowie mieliście mnóstwo okazji.
- Tak. Muszę obejrzeć mecz jeszcze raz. Jednak myślę, że nawet nie byliśmy w naszej najlepszej formie, a mimo to mieliśmy najlepsze okazje w meczu. Ale jak powiedziałem, wszystko sprowadza się do końca spotkania i mentalności. Wygrywaliśmy 1:0, 2:1 i nie możemy tracić goli w taki sposób. Jestem bardzo rozczarowany.
Jak radzisz sobie z takim uczuciem porażki na finiszu? Jak szybko przejść dalej?
- Musimy to zrobić. Wiemy jak trudna jest Premier League. Dzisiaj i jutro będziemy myśleć o tym spotkaniu, ale potem musimy zmienić nastawienie i skupić się na Burnley, ponieważ musimy wygrać w sobotę. Mamy ambicję, by wrócić do pierwszej czwórki, więc nie możemy tracić więcej punktów, zwłaszcza u siebie. Tak, musimy odwrócić sytuację. Jednak dzisiaj opuszczamy stadion bardzo niezadowoleni.
Biorąc pod uwagę, jak mecz się skończył, czy to dobrze dla ciebie i reszty piłkarzy, że macie kolejny mecz tak szybko i szansę u siebie, aby to naprawić?
- Tak, oczywiście, zawsze musimy być pozytywnie nastawieni. Jak powiedziałem, Premier League jest ciężka, więc musimy przestać myśleć o Tottenhamie i zacząć skupiać się na Burnley, to będzie trudny mecz. Tak, cieszę się, że mamy mecz za trzy dni. Jak powiedziałeś, musimy szybko odwrócić sytuację, ale dzisiaj czuję się fatalnie. Musimy trzymać się razem.
Czy to jeden z tych meczów, gdzie z powodu zakończenia nie widzisz teraz pozytywów, ale staną się one jaśniejsze z czasem?
- Tak, prawdopodobnie tak. Graliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie. Jak powiedziałem, stracić punkty pod koniec meczu to dla mnie jak strata członka rodziny. Trudno to zaakceptować, ale piłka nożna czasem jest ciężka i musimy iść dalej.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 1
Czarek 8thD napisał:04.12.25, 07:46Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





