Miley: To powinno nas teraz napędzić
Louis, świetny występ. Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie. Opowiedz, jak było w szatni po tym meczu.
- Tak, jesteśmy absolutnie podekscytowani. Uważam, że strzelenie gola tak wcześnie naprawdę pomogło nam ruszyć w tym meczu. Myślę, że to zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne. Oczywiście, ostatnio mieliśmy problemy z wyjazdami, ale to powinno nas teraz napędzić.
Co twoim zdaniem było kluczowe? Co zrobiło różnicę?
- Uważam, że ten wczesny gol bardzo nam pomógł. Musimy po prostu pozostać pozytywni i grać dobrze na wyjeździe. Wyniki przyjdą same.
Co do gola, to był twój stały fragment gry. Nie masz zbyt wielu okazji do takich zagrań. Ile nad tym pracujecie i jak oceniasz swoje dośrodkowania z rzutów rożnych?
- Tak, trochę ćwiczymy je na treningach. To mój pierwszy raz z rzutami rożnymi, ale pierwszy wyszedł całkiem nieźle i cieszę się, że Malick doszedł do piłki.
Czy to było zaplanowane, żeby piłka trafiła prosto na głowę Malika? I jak imponujące było to wykończenie?
- Tak, celowałem w strefę przy pierwszym słupku, gdzie biegli nasi zawodnicy. To był naprawdę dobry strzał głową od Malicka, a ja po prostu byłem zachwycony, gdy zobaczyłem piłkę w siatce.
Mówisz, że pierwszy gol był ważny. Drugi też. Czy czułeś, że potrzebowaliście tej drugiej bramki, żeby trochę uspokoić nerwy?
- Tak, to było bardzo ważne, zwłaszcza po pierwszym golu, gdy przeciwnicy mieli trochę więcej posiadania piłki, ale po drugim golu czuliśmy się o wiele bardziej komfortowo. Potem zaczęliśmy grać lepiej i po prostu byliśmy świetni.
A z Twojej perspektywy – opisz swój gol.
- Tak, po prostu zobaczyłem piłkę spadającą i nadchodzącą w moim kierunku. Pomyślałem: „Uderzę w światło bramki”. I zobaczyłem, jak wlatuje do siatki, byłem zachwycony.
Jakie to uczucie? Strzelałeś już dla Newcastle. Opowiedz, jak to jest.
- To naprawdę chwila do dumy dla mnie, za każdym razem, gdy strzelam dla Newcastle, mojego klubu od dzieciństwa. To wielka sprawa. Gdy zobaczyłem piłkę w siatce, byłem zachwycony.
Czy jedynym rozczarowaniem było to, że gol padł po przeciwnej stronie boiska od kibiców, więc słyszysz ich, ale nie możesz świętować tuż przed nimi?
- Tak, szkoda, że nie było to przed fanami, ale nawet nie zdołałem tam pobiec, ponieważ wszyscy koledzy rzucili się na mnie. To był dobry moment.
Bitwa w środku pola trwała przez cały mecz. Czy to była kluczowa walka?
- Tak, nasze pojedynki były dziś bardzo ważne. To jest naprawdę ważna sprawa w naszym stylu gry i myślę, że poradziliśmy sobie z tym świetnie. To pozwoliło nam grać jeszcze lepiej.
Grałeś ostatnio jako prawy obrońca. Po pierwsze, jak ci się podobało, ale też jak to pomogło ci w występie w środku pola dzisiaj?
- Tak, zdecydowanie. Ta połowa jako obrońca była dla mnie naprawdę dobra. To inna pozycja, ale zawsze fajnie wiedzieć, że mogę grać w różnych rolach. To przełożyło się na dziś, grałem dobrze, a drużyna też.
Nie miałeś okazji świętować gola przed kibicami, ale na koniec wszyscy poszliście w ich stronę. Jak to jest? Jak wyjątkowe to uczucie?
- Tak, to naprawdę wyjątkowe widzieć wszystkich podróżujących kibiców na naszych meczach. To coś specjalnego i myślę, że będą to robić dalej. Wszyscy chłopcy to uwielbiają.
Podróżują po całym kraju, po całej Europie, by was wspierać. W tym sezonie nie mieli zbyt wiele do świętowania, ale czy dzisiejszy mecz to dla nich nagroda?
- Tak, zdecydowanie na to zasługują. To było ważne dla nas i dla fanów, ten pozytywny występ. Myślę, że teraz będziemy to kontynuowali.
Mówiłeś o tym kilka razy, ale czy to teraz główne zadanie? Kontynuować to, wygrywać więcej i więcej meczów?
- Tak, zdecydowanie. Musimy przenieść ten wynik dalej i iść naprzód. Patrzmy już na Tottenham we wtorek i mam nadzieję, że to powtórzymy.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





