Howe: Moment, który kosztował nas mecz
Eddie, jaka jest twoja ogólna ocena dzisiejszego meczu?
- To jeden z meczów powodujących prawdziwą frustrację. Po tak ciężkiej pracy, dzięki której do przerwy byliśmy w świetnej pozycji, naprawdę liczyliśmy na to, że zaatakujemy drugą połowę i zwiększymy prowadzenie. Niestety timing gola, sposób, w jaki padł, to nas podłamało, pobudził ich kibiców i to prawdopodobnie był moment, który kosztował nas mecz.
Dobrze poradziliście sobie z atmosferą w pierwszej połowie. Wiele mogło się podobać w tej części gry, nawet jeśli moglibyście być lepsi w posiadaniu.
- Tak, myślę, że w pierwszej połowie byliśmy dobrzy. Stanowiliśmy zagrożenie w kontratakach dzięki naszej prędkości. Dobrze pressowaliśmy, stworzyliśmy sobie sporo szans do szybkich ataków. Brakowało czasem ostatniego podania, żeby objąć wyraźniejsze prowadzenie. Technicznie zdarzyło się kilka gorszych momentów, ale ogólnie to znacznie lepszy występ wyjazdowy niż ostatnio. Graliśmy z większą kontrolą, atletycznie wyglądaliśmy o wiele lepiej niż z Brentford. Zawodnicy dali z siebie wiele, atletycznie wyglądaliśmy dobrze, a nasza prędkość sprawiała im problemy.
Timing tych dwóch goli sprawił, że musieliście zmienić sporo pod względem taktycznym i później wasz plan gry układał się już zupełnie inaczej.
- Bardzo szybko musieliśmy zacząć gonić wynik, co jest trudne psychicznie dla zawodników. Zmieniliśmy system, trochę czasu zajęło nam się w nim odnaleźć, ale kiedy już to zrobiliśmy, pod koniec meczu byliśmy naprawdę dobrzy. Niestety nic nie chciało wpaść do bramki.
Masz gracza w formie, Harveya Barnesa. Wyzwanie dla reszty piłkarzy, żeby próbowali dorównać temu poziomowi, zwłaszcza w kontekście goli.
- Tak, kolejny świetny gol Harveya. Zagrał dobrze, jestem z niego bardzo zadowolony. Oczywiście potrzebujemy więcej goli od całego zespołu, musimy podzielić to obciążenie, ale wierzę, że damy radę.
Duża rola dzisiaj dla Joe Willocka. Jak oceniasz jego występ?
- Uważam, że Joe zagrał naprawdę dobrze. Wprowadziliśmy go ze względu na prędkość, atletyzm i umiejętność prowadzenia piłki. Miał kilka bardzo dobrych momentów. Miał też pecha, że nie zaliczył asysty przy szansie Anthony’ego Gordona tuż przed przerwą. Fajnie widzieć, że wraca na poziom, na którym wiemy, że potrafi grać.
Rozczarowujący wynik, ale w Lidze Mistrzów wciąż jesteście na mocnej pozycji.
- Tak, wciąż jesteśmy w grze. Jesteśmy bardzo rozczarowani, bo przed meczem byliśmy w dobrej sytuacji, w samym meczu też byliśmy w dobrej pozycji, a niestety nie udało się tego utrzymać. Wiele włożyliśmy w ten mecz i dostaliśmy kilka psychologicznych ciosów. Znów musimy się szybko pozbierać na sobotni mecz. Ale ogólnie po spotkaniach z Manchesterem City i tutaj mam pozytywne odczucia – byliśmy w tych meczach, walczyliśmy. Mieliśmy dzisiaj 20 strzałów na wyjeździe, co pokazuje, jakim byliśmy zagrożeniem jako drużyna przyjezdna i to jest naprawdę pozytywny sygnał.
Ten mecz z City i dzisiejszy, trzeba wziąć z nich pozytywy i wykorzystać je w najbliższym spotkaniu z Evertonem.
- Tak. Dziś też wykorzystaliśmy szeroki skład, w końcówce weszli kolejni zawodnicy. Mam nadzieję, że sytuacja kadry się nie zmieni, jeszcze nie wiem na sto procent, ale staramy się wszystkich budować do pełnej kondycji meczowej. Kilku graczy wciąż jest kilku zawodników z brakami i próbujemy ich chronić.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





