Twoje konto

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Dodane: 30 października 2025, 23:24 | Marek

Howe: Zespołowo byliśmy mocni

Eddie Howe w wywiadzie dla Sky Sports podkreślił, że Newcastle United dało mocny zespołowy występ w wygranym 2:0 meczu z Tottenhamem Hotspur w Pucharze Ligi.

Eddie, gratulacje. Solidny zespołowy występ, awansowaliście do ćwierćfinału. Jak bardzo jesteś zadowolony z tego zwycięstwa?
- Jestem bardzo zadowolony, bo gdy dokonujesz tylu zmian, co my, to oczekujesz takiego występu, który będzie odpowiadał naszej tożsamości i naszym oczekiwaniom. Uważam, że otrzymaliśmy obie rzeczy. Pressing na początku meczu był znakomity i ogólne nastawienie zawodników było bardzo dobre.

Dokonałeś ośmiu zmian w porównaniu z ostatnim meczem. Kiedy dokonujesz tylu zmian, to jak bardzo polegasz na schematach i na tym, co stworzyliście przez te wszystkie lata, nawet gdy masz nowych piłkarzy wprowadzonych do tej drużyny?
- Przez sposób naszej pracy, chcemy wierzyć, że za każdym razem, niezależnie od liczby zmian, drużyna zagra w stylu Newcastle i spełni nasze oczekiwania. Najważniejsze jest to, że nastawienie jest dobre od pierwszej minuty i jest wola zwycięstwa, której potrzeba i którą mieliśmy. Indywidualnie mieliśmy bardzo dobre występy, a zespołowo byliśmy mocni.

Wiele mówiło się o stałych fragmentach gry Tottenhamu, poprawie w defensywie i ofensywie, więc jak bardzo cieszy cię, że pierwszego gola zdobyliście po rzucie rożnym?
- To coś, nad czym w ostatnim czasie bardzo ciężko pracowaliśmy. Myślę, że mamy wzrost oraz siłę, żeby sprawiać problemy rywalom. Wspaniale to było zobaczyć, świetnie dograł Sandro, a główka Fabiana była najwyżej klasy. Myślę, że on zawsze może zdobyć gola, zawsze ma kreatywność w grze i to był dla niego wspaniały moment.

Zawodnicy rywali byli sfrustrowani po tym, że Spence nie miał wystarczająco czasu, żeby wrócić na swoją pozycję po zawiązaniu buta. Oczywiście nie ma nic w przepisach o tym, żeby taki czas dostał, ale czy rozumiesz ich frustrację?
- Nie mam pojęcia o zdarzeniu, o którym mówisz, więc będę musiał to zobaczyć, zanim w pełni zrozumiem, o co tam chodziło.

Nick Woltemade znów zdobył gola. Co było kluczowe, że tak dobrze wpasował się do drużyny, a drużyna do niego? Ponieważ jest innym typem napastnika w porównaniu do tego, do czego przyzwyczailiście się w ostatnich latach.
- Myślę, że przede wszystkim to jego nastawienie. Przyszedł otwarty na nowe pomysły, dostarczenie tego, czego od niego oczekujemy. Wchłonął wszystkie informacje, jakie mu przekazaliśmy. Muszę przyznać, że jest bardzo dobry pod względem taktycznym. To pozwoliło nam grać tak, jak chcemy, a kiedy masz taką strukturę, to możesz rozwijać jego umiejętności, a jego są wyjątkowe, jego gra jest bardzo mocna. Wspaniale było zobaczyć, że zdobył bramkę, bo każdy napastnik potrzebuje tej pewności siebie, a to go podbuduje.

Mówiąc o nim pod względem taktycznym, to lubi się cofnąć głęboko. Jakie inne możliwości otwiera innym piłkarzom, żeby zaatakować inne przestrzenie, stworzyć inne okazje?
- Tak się dzieje. Oczekujesz tego, że będą grali z piłką przy nodze w strefie ofensywnej, a posiadanie kogoś takiego jest kluczowe. Nie chcemy go za bardzo odciągać od bramki i ustawiać zbyt głęboko, ale również chcemy, żeby pokazywał swoją kreatywność. Wciąż szukamy najlepszego rozwiązania dla niego, ale mam nadzieję, że jesteśmy na właściwej drodze.

Jak wielkim przywilejem jest posiadanie takiego drugiego bramkarza, jak Aaron Ramsdale, kiedy w pewnym momencie sprawy mogły stać się dla was trudniejsze?
- Tak, Tottenham miał swoje momenty. Pod pewnymi względami, to był wyrównany mecz, oni dobrze atakowali, sprawiali nam problemy, ale tak jak mówisz, kiedy Aaron był potrzebny, to miał kilka bardzo dobrych interwencji, bardzo dobrze kontrolował swoją strefę i jego plusem jest to, że rozgrywanie piłki też ma na wysokim poziomie. To był dla niego naprawdę dobry wieczór, jestem zachwycony, że tak się stało, bo odkąd przyszedł do klubu, to jego nastawienie każdego dnia jest najwyższej klasy. Nie było chwili, żeby jego entuzjazm opadł. Myślę, że jest zachwycony, że tu jest, chce grać dla klubu i to był dla niego wspaniały mecz.

Co znaczyłoby obronienie tytułu dla tego klubu?
- To znaczyło by wszystko. Staramy się do tego podchodzić powoli, małymi krokami. Jesteśmy w ćwierćfinale, które są dla nas wielką przeszkodą do pokonania. Wchodzimy w ostatnie etapy rozgrywek. Wiemy, jak to jest i mam nadzieję, że doświadczenie z ostatnich lat nam pomoże.


Wesprzyj działalność NUFC.com.pl



Komentarze | 0

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.

Poprzedni mecz: Liverpool - Newcastle

Premier League

31.01.2026, 21:00

Anfield

Następny mecz: Man City - Newcastle VS

Puchar Ligi

04.02.2026, 21:00

Etihad Stadium

Terminarz 04.02 Man City (w)07.02 Brentford (d)10.02 Tottenham (w)14.02 Aston Villa (w)18.02 Karabach (w)21.02 Man City (w) 
Tabela 1. Arsenal 24 532. Man City 24 473. Aston Villa 24 464. Man Utd 24 415. Chelsea 24 406. Liverpool 24 39

Z obozu rywala

Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.

Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.

Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.

West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Phil Foden odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu przyznawaną przez Związek Dziennikarzy Piłkarskich.

Wideo

Anthony Gordon był gościem Gary’ego Nevilla w programie The Overlap, w którym poruszali wątki nie tylko piłkarskie.

 

© NUFC.com.pl