Twoje konto

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Dodane:  3 października 2025, 14:14 | Marek

Gordon: Graliśmy świetną piłkę

Anthony Gordon przyznał, że Newcastle United zaprezentowało taką grę w meczu z Unionem Saint-Gilloise, jakiej sami od siebie oczekiwali w ostatnich tygodniach.

Gratulacje, dwa gole, ale co ważniejsze, trzy punkty w Lidze Mistrzów.
- Tak, myślę, że to był bardzo dobry występ, kreatywny występ, graliśmy świetną piłkę i świetnie graliśmy kombinacyjnie. Myślę, że to był taki występ, jaki chcieliśmy zaprezentować w ostatnich tygodniach i bardzo się cieszę, że teraz się udało.

Union jest na czele swojej ligi, są mistrzem kraju, osiągnęli dobry wynik w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Jak wysoki poziom musieliście dzisiaj zaprezentować?
- Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Oni potrafią grać dobrą piłkę, choć na papierze może to tak nie wyglądać, bo mieli pięciu obrońców, ale są bardzo ekspansywni, grają ładny futbol i mają dwóch mocnych napastników. Jednak Malick Thiaw i Sven Botman byli niesamowici w ostatnich dwóch meczach, nawet w meczu z Arsenalem prezentowali wysoki poziom, utrzymali nas w grze, więc należy im się szacunek za dwa ostatnie mecze.

Stworzyli wam platformę, ale w ofensywie świetnie rozgrywaliście z Nickem i Anthonym. Było to imponujące. Czy to będzie stawało się lepsze, im częściej będzie grali razem?
- Oczywiście. To był chyba pierwszy raz, gdy razem zaczęliśmy mecz. Oni obaj są nowi w klubie. Wcześniej grałem z Alexem, który jest zupełnie innym piłkarzem niż Nick. Potrzeba czasu, żebyśmy się do siebie przyzwyczaili, ale obaj zagrali na najwyższym poziomie, szczególnie Nick, przytrzymując piłkę w trudnych warunkach. Jest dobry, jak na tak wysokiego gościa naprawdę świetnie gra nogami, dobrze się z nim rozgrywa. Ja i Anthony mamy już dobre relacje na boisku i poza nim, więc dajcie nam czas, a będzie lepiej.

Kibice już dzień przed meczem mieli udany wieczór, więc musieliście im dać jeszcze więcej powodów, żeby mogli świętować.
- W kilku ostatnich meczach doznaliśmy bolesnych porażek w ostatnich minutach, więc chcieliśmy zmienić coś negatywnego w coś pozytywnego. W środku nie czujemy się negatywnie, czujemy się naprawdę dobrze i gramy bardzo dobrze, ale są takie momenty, w których przegrywaliśmy mecze w ostatnich minutach, więc dobrze było dać kibicom powody do radości.

Zdobyłeś dwa gole z rzutów karnych. W ostatnich latach czasami podchodziłeś do karnych, ale czy to teraz ty jesteś wykonawcą jedenastek w Newcastle? Choć podchodził Nick i inni piłkarze chcieliby spróbować, ale czy zamierzasz zachować tę rolę?
- Nie mam problemu z tym, że Nick chciał strzelać, jest napastnikiem i powinien mieć taką mentalność, żeby zdobyć jak najwięcej goli. Jednak wywalczyłem wiele rzutów karnych i ich nie wykonywałem, żeby teraz je oddawać. Alex odszedł i teraz ja chcę pełnić tę rolę. Świetnie wykonuję jedenastki, ciągle je ćwiczę. Tak jak mówię, wywalczyłem wiele rzutów karnych i nie było mi dane ich wykorzystać, więc teraz mam taką szansę.

Czy kiedyś strzelałeś dwa karne w meczu i jaki był twój proces myślowy?
- To był pierwszy raz i dlatego dwukrotnie uderzyłem w ten sam róg, bo nie byłem wcześniej w takiej sytuacji. Tygodniami ćwiczyłem na ten moment i potem mieliśmy drugiego karnego, więc zaufałem swoim ćwiczeniom i wierzyłem, że mogę zdobyć gola strzałem w to samo miejsce.

Było dużo cieszynek po pierwszym golu, prawie jak u Bruno…
- Nawet tak nie mów! Aż tak?!

Było ich kilka, ale opowiedz nam o nich, bo było ich przynajmniej z trzy czy cztery.
- Już nie pamiętam co to było!

Jedna była z Anthonym Elangą, ale już wiem, że nic o niej nie powiesz. Jedna była w kierunku fanów. Było ich wiele, sam musisz o nich pamiętać.
- Z Anthonym to nie jest cieszynka, tylko uścisk dłoni i jest to tajemniczy uścisk dłoni, zostanie to między mną a nim. Zostawię znaczenie cieszynek dla siebie, bo były dość osobiste.

Najważniejsze jest to, że się pojawiają, więc pewnie masz nadzieję, że będzie jeszcze więcej cieszynek w najbliższych tygodniach.
- Oczywiście. Myślę, że ilość szans, jakie miałem do tej pory, a nie grałem w trzech meczach, jednak byłem zaangażowany w wiele okazje, które nie zawsze uda się wykorzystać. Teraz się to udało, mieliśmy też szczęście, że dostaliśmy dwa rzuty karne i je wykorzystaliśmy. Taka jest moja rola, żeby je wykorzystywać, a jeśli się nie uda, to wykorzystać następny.

Ty i drużyna nabieracie rozpędu. W niedzielę czeka was kolejny wielki mecz i musicie budować na tym zwycięstwie.
- To bardzo ważne. W Premier League zasługiwaliśmy na znacznie więcej, niż mamy. Nie powinniśmy być na tym miejscu, na którym jesteśmy, jeśli spojrzy się na naszą grę. Musimy kontynuować taką grę, jaką zaprezentowaliśmy i pokazać charakter, że gdy jesteśmy przy piłce, to sprawiamy, że coś się dzieje, szczególnie na własnym boisku.


Wesprzyj działalność NUFC.com.pl



Komentarze | 0

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.

Poprzedni mecz: Liverpool - Newcastle

Premier League

31.01.2026, 21:00

Anfield

Następny mecz: Man City - Newcastle VS

Puchar Ligi

04.02.2026, 21:00

Etihad Stadium

Terminarz 04.02 Man City (w)07.02 Brentford (d)10.02 Tottenham (w)14.02 Aston Villa (w)18.02 Karabach (w)21.02 Man City (w) 
Tabela 1. Arsenal 24 532. Man City 24 473. Aston Villa 24 464. Man Utd 24 415. Chelsea 24 406. Liverpool 24 39

Z obozu rywala

Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.

Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.

Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.

West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Phil Foden odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu przyznawaną przez Związek Dziennikarzy Piłkarskich.

Wideo

Anthony Gordon był gościem Gary’ego Nevilla w programie The Overlap, w którym poruszali wątki nie tylko piłkarskie.

 

© NUFC.com.pl