Gordon: Graliśmy świetną piłkę
Gratulacje, dwa gole, ale co ważniejsze, trzy punkty w Lidze Mistrzów.
- Tak, myślę, że to był bardzo dobry występ, kreatywny występ, graliśmy świetną piłkę i świetnie graliśmy kombinacyjnie. Myślę, że to był taki występ, jaki chcieliśmy zaprezentować w ostatnich tygodniach i bardzo się cieszę, że teraz się udało.
Union jest na czele swojej ligi, są mistrzem kraju, osiągnęli dobry wynik w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Jak wysoki poziom musieliście dzisiaj zaprezentować?
- Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Oni potrafią grać dobrą piłkę, choć na papierze może to tak nie wyglądać, bo mieli pięciu obrońców, ale są bardzo ekspansywni, grają ładny futbol i mają dwóch mocnych napastników. Jednak Malick Thiaw i Sven Botman byli niesamowici w ostatnich dwóch meczach, nawet w meczu z Arsenalem prezentowali wysoki poziom, utrzymali nas w grze, więc należy im się szacunek za dwa ostatnie mecze.
Stworzyli wam platformę, ale w ofensywie świetnie rozgrywaliście z Nickem i Anthonym. Było to imponujące. Czy to będzie stawało się lepsze, im częściej będzie grali razem?
- Oczywiście. To był chyba pierwszy raz, gdy razem zaczęliśmy mecz. Oni obaj są nowi w klubie. Wcześniej grałem z Alexem, który jest zupełnie innym piłkarzem niż Nick. Potrzeba czasu, żebyśmy się do siebie przyzwyczaili, ale obaj zagrali na najwyższym poziomie, szczególnie Nick, przytrzymując piłkę w trudnych warunkach. Jest dobry, jak na tak wysokiego gościa naprawdę świetnie gra nogami, dobrze się z nim rozgrywa. Ja i Anthony mamy już dobre relacje na boisku i poza nim, więc dajcie nam czas, a będzie lepiej.
Kibice już dzień przed meczem mieli udany wieczór, więc musieliście im dać jeszcze więcej powodów, żeby mogli świętować.
- W kilku ostatnich meczach doznaliśmy bolesnych porażek w ostatnich minutach, więc chcieliśmy zmienić coś negatywnego w coś pozytywnego. W środku nie czujemy się negatywnie, czujemy się naprawdę dobrze i gramy bardzo dobrze, ale są takie momenty, w których przegrywaliśmy mecze w ostatnich minutach, więc dobrze było dać kibicom powody do radości.
Zdobyłeś dwa gole z rzutów karnych. W ostatnich latach czasami podchodziłeś do karnych, ale czy to teraz ty jesteś wykonawcą jedenastek w Newcastle? Choć podchodził Nick i inni piłkarze chcieliby spróbować, ale czy zamierzasz zachować tę rolę?
- Nie mam problemu z tym, że Nick chciał strzelać, jest napastnikiem i powinien mieć taką mentalność, żeby zdobyć jak najwięcej goli. Jednak wywalczyłem wiele rzutów karnych i ich nie wykonywałem, żeby teraz je oddawać. Alex odszedł i teraz ja chcę pełnić tę rolę. Świetnie wykonuję jedenastki, ciągle je ćwiczę. Tak jak mówię, wywalczyłem wiele rzutów karnych i nie było mi dane ich wykorzystać, więc teraz mam taką szansę.
Czy kiedyś strzelałeś dwa karne w meczu i jaki był twój proces myślowy?
- To był pierwszy raz i dlatego dwukrotnie uderzyłem w ten sam róg, bo nie byłem wcześniej w takiej sytuacji. Tygodniami ćwiczyłem na ten moment i potem mieliśmy drugiego karnego, więc zaufałem swoim ćwiczeniom i wierzyłem, że mogę zdobyć gola strzałem w to samo miejsce.
Było dużo cieszynek po pierwszym golu, prawie jak u Bruno…
- Nawet tak nie mów! Aż tak?!
Było ich kilka, ale opowiedz nam o nich, bo było ich przynajmniej z trzy czy cztery.
- Już nie pamiętam co to było!
Jedna była z Anthonym Elangą, ale już wiem, że nic o niej nie powiesz. Jedna była w kierunku fanów. Było ich wiele, sam musisz o nich pamiętać.
- Z Anthonym to nie jest cieszynka, tylko uścisk dłoni i jest to tajemniczy uścisk dłoni, zostanie to między mną a nim. Zostawię znaczenie cieszynek dla siebie, bo były dość osobiste.
Najważniejsze jest to, że się pojawiają, więc pewnie masz nadzieję, że będzie jeszcze więcej cieszynek w najbliższych tygodniach.
- Oczywiście. Myślę, że ilość szans, jakie miałem do tej pory, a nie grałem w trzech meczach, jednak byłem zaangażowany w wiele okazje, które nie zawsze uda się wykorzystać. Teraz się to udało, mieliśmy też szczęście, że dostaliśmy dwa rzuty karne i je wykorzystaliśmy. Taka jest moja rola, żeby je wykorzystywać, a jeśli się nie uda, to wykorzystać następny.
Ty i drużyna nabieracie rozpędu. W niedzielę czeka was kolejny wielki mecz i musicie budować na tym zwycięstwie.
- To bardzo ważne. W Premier League zasługiwaliśmy na znacznie więcej, niż mamy. Nie powinniśmy być na tym miejscu, na którym jesteśmy, jeśli spojrzy się na naszą grę. Musimy kontynuować taką grę, jaką zaprezentowaliśmy i pokazać charakter, że gdy jesteśmy przy piłce, to sprawiamy, że coś się dzieje, szczególnie na własnym boisku.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





