Twoje konto

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Dodane: 26 września 2025, 00:52 | Marek

Howe: Stawka była większa, niż sam mecz

Eddie Howe przyznał, że w wygranym meczu Newcastle United z Bradfordem City, dla jego drużyny stawka była większa, niż tylko awans w Pucharze Ligi.

Eddie, bezpieczny awans do kolejnej rundy. Co sądzisz o tym występie?
- To był naprawdę dobry występ. To zawsze są trudne mecze, Bradford jest w gazie w swojej lidze, przyjechali tu pewni siebie i nie mieli nic do stracenia. Musieliśmy być profesjonalni i pracowici, trzeba odpowiednio robić małe rzeczy, żeby ogólnie występ wyszedł dobrze. To był naprawdę dobry występ w pierwszej połowie, nasza pomoc była bardzo mocna. Mieliśmy kilka wspaniałych zagrań ze środka pola, byłem zachwycony i dobrze było zobaczyć, że zdobyliśmy kilka bramek.

Czy w takich meczach chodzi o wykonanie zadania i o upewnienie się, że będziecie w kolejnej rundzie? Bo jak mówiłeś, Bradford dobrze sobie radzi w swojej lidze.
- Tak, oczywiście chodzi o to, żeby awansować do kolejnej rundy, ale nam chodziło o coś więcej. Bardzo chcieliśmy zdobyć trochę bramek, bardzo chcieliśmy zagrać dobrze. To są ważne rozgrywki, a my musimy nabierać rozpędu w sezonie. Stawka była większa, niż sam mecz. Dlatego jestem bardzo zadowolony z reakcji drużyny, bo to też nam pomoże w najbliższych dniach w przygotowaniach do meczu z Arsenalem.

Wybrałeś mocną drużynę, co też wskazuje, jak poważnie traktujecie obronę trofeum.
- Zdecydowanie, ale oceniamy to przy kolejnych meczach. Po spotkaniu z Bournemouth spojrzeliśmy kto jest zmęczony, a kto jest świeży i na ten mecz wprowadziliśmy zawodników, którzy wcześniej odpoczywali. To pokazuje siłę składu, bo dobrze sobie poradziliśmy po sporych emocjach po meczu z Barceloną. Teraz będziemy ponownie potrzebowali tego składu, bo mamy mecz z Arsenalem, a potem szybko wracamy do rywalizacji w Lidze Mistrzów.

Czy potrzeba cierpliwości w takich meczach, z takim rywalem?
- Na pewno. To jedna z kluczowych cech. Wszyscy spodziewają się i mają nadzieję, że szybko zdobędziemy gola i zdominujemy mecz. To nie jest takie łatwe, trzeba sobie na to zasłużyć i my zasłużyliśmy sobie na to swoją techniką. Byliśmy często przy piłce i dlatego jestem zadowolony z niektórych naszych akcji. Uważam, że Lewis Miley zagrał naprawdę dobrze, grając bardziej cofniętym, a z Joelintonem i Bruno zdominowali walkę w środku pola.

Dwa gole zdobył również Will Osula. Sporo mówić się o waszej ofensywie po tym, jak Yoane Wissa jest wciąż niedostępny. Jak ważne było to, że Osula wykorzystał swoje szanse?
- To ważne, że którykolwiek piłkarz, który gra i ma swoje okazje, żeby je wykorzystał. Myślę, że on to zrobił i wspaniale było zobaczyć, że zdobył gole. Will w okresie przygotowawczym bardzo dobrze trenował. Jego gra staje się coraz lepsza i można było to dostrzec, a z golami przyjdzie więcej pewności siebie i wspaniale, że zaliczył dublet.

Jako drużyna mogliście zdobyć znacznie więcej bramek. Czy to jedyne, małe rozczarowanie po tym spotkaniu, no może poza straconym golem?
- Zawsze chcesz więcej, ale jesteśmy zadowoleni z czterech goli. Zawsze staramy się poprawiać, analizować grę i znaleźć elementy, które mogą być lepsi. Ogólnie patrzysz na nastawienie drużyny i jak bardzo chcemy awansować dalej czy wygrać. To musi być w każdym meczu.

Czy były oznaki w akcjach, że wasza gra w ofensywie zaczyna się kleić?
- Czas pokaże. Myślę, że zaczynamy rozumieć mocne strony piłkarzy, bo było trochę zmian i dzisiaj na boisku było kilku nowych zawodników. Potrzeba czasu, żeby stworzyć te relacje i wiedzieć, gdzie chcą dostać piłkę. Było też dobrze zobaczyć, że nasi rezerwowi po wejściu na boisko dobrze się spisali, a Nick i Harvey pozytywnie wpłynęli na grę.

W ostatnich tygodniach nie macie zbyt wiele czasu pomiędzy meczami i pewnie jesteście już do tego przyzwyczajeni. Jak się domyślam, to zwycięstwo było ważne przed wielkim meczem w niedzielę przeciwko Arsenalowi.
- Pewność siebie przychodzi tylko ze zwycięstw, a drużyna musi to poczuć. Nie wygraliśmy wystarczająco dużo meczów na początku sezonu. Mecz z Arsenalem będzie trudny, ale na pewno na to czekamy po tym awansie.


Wesprzyj działalność NUFC.com.pl



Komentarze | 0

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.

Poprzedni mecz: Liverpool - Newcastle

Premier League

31.01.2026, 21:00

Anfield

Następny mecz: Man City - Newcastle VS

Puchar Ligi

04.02.2026, 21:00

Etihad Stadium

Terminarz 04.02 Man City (w)07.02 Brentford (d)10.02 Tottenham (w)14.02 Aston Villa (w)18.02 Karabach (w)21.02 Man City (w) 
Tabela 1. Arsenal 24 532. Man City 24 473. Aston Villa 24 464. Man Utd 24 415. Chelsea 24 406. Liverpool 24 39

Z obozu rywala

Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.

Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.

Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.

West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Phil Foden odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu przyznawaną przez Związek Dziennikarzy Piłkarskich.

Wideo

Anthony Gordon był gościem Gary’ego Nevilla w programie The Overlap, w którym poruszali wątki nie tylko piłkarskie.

 

© NUFC.com.pl