Howe: Występ był mocny, ale nie był na wymaganym poziomie
Eddie, jaka jest twoja ogólna ocena tego meczu?
- Jesteśmy rozczarowani. Nie tyle naszym występem, ponieważ uważam, że występ był mocny, ale nie był na wymaganym poziomie, żeby pokonać Barcelonę. Tak jak mówiliśmy przed meczem, musimy być blisko do naszego absolutnie najlepszego poziomu. Byliśmy dobrze, ale nie byliśmy na tym poziomie. Wykończenie naszych szans było frustrujące, ponieważ one się pojawiały. Sposób, w jaki się broniliśmy przy dwóch straconych golach, był rozczarowujący. Było blisko, ale nie udało się.
Na początku publiczność była mocno nakręcona. Mieliście kilka okazji i gdyby udało się je wykorzystać, to jak inny mógłby być ten mecz?
- Gole zawsze zmieniają mecze, wystarczy wrócić do spotkania z PSG, kiedy szybko zdobyliśmy gola i później budujesz na tym impecie, a rywalem jest bardzo ciężko. Starań nie zabrakło, próbowaliśmy i mieliśmy momenty, ale nie wykorzystaliśmy szans i czasami taki jest futbol. Mieliśmy nadzieję, że po przerwie wejdziemy mocno w drugą połowę i początkowo tak było. Gole zawsze zmieniają odczucia i emocje związane z meczem, a kiedy straciliśmy gola, to oni mieli okres przewagi i wtedy mecz nam uciekł.
Mieliście sporo szybkości z przodu, co było częścią planu na ten mecz. Jak trudno było uruchomić te pułapki, które na pewno chcieliście nastawić?
- Myślę, że nasze najlepsze momenty wzięły się ze skrzydeł. Anthony Elanga sprawiał im problemy po naszej prawej stronie, a ich lewej. Było kilka przejść, w których wyglądaliśmy naprawdę groźnie, posłaliśmy kilka dobrych piłek w pole karne. Były też momenty, w których potencjalnie mogliśmy się spisać lepiej, na koniec podejmować lepsze decyzje. Jednak kluczowe było to, że walczyliśmy do końca i zdobyliśmy naprawdę dobrego gola. Mieliśmy nadzieje, że wystarczy nam czasu na kolejną bramkę, ale jednak czasu zabrakło.
Anthony Gordon zdobył gola po trudnym początku sezonu. Jak ważne to jest dla niego pod względem pewności siebie i powrotu na właściwe tory?
- To będzie dla niego bardzo ważny moment, bardzo chce mieć swój wkład. Oczywiście dostał czerwoną kartkę i był zawieszony, więc z wielką radością przywitałem go z powrotem w składzie. Walczył do końca, choć był zmęczony, co było widać. Wynikało to z braku gry, ale swoją okazję bramkową dobrze wykorzystał.
Fabian Schär i Kieran Trippier obaj opuścili boisko. Co możesz nam o nich powiedzieć?
- Niewiele, nic nie wiem. Nie rozmawiałem z nikim w sprawie kontuzji.
Po ostatnim występie w Lidze Mistrzów wyciągnęliście sporo lekcji, które chcecie przenieść na obecny sezon. Czy już wyciągasz lekcje z tego meczu czy najpierw potrzebna jest analiza, a potem wprowadzenie tego w życie?
- Zawsze jest moment na rozwój i zmienianie się jako drużyna. Początek sezonu na pewno będzie dla nas lekcją, ale chcemy wyników. Jesteśmy rozczarowani, nie sądzę, żeby chodziło tu o przemyślenia, na co przyjdzie czas, ale szybko musimy skupić się na Bournemouth. Nie możemy przesadzić z reakcją na ten mecz, ponieważ kolejny czeka już za rogiem.
Bournemouth miało bardzo mocny początek sezonu i są klubem, który oczywiście znasz bardzo dobrze. To będzie dla was bardzo trudny sprawdzian.
- Tak będzie z wielu powodów. Mamy mało czasu, co jest nietypowe w Lidze Mistrzów, zazwyczaj tego czasu jest trochę więcej. W tej rundzie tak nie jest, więc jedziemy tam i trudnym zadaniem będzie dla nas reset mentalny, bo wiemy, jak trudne to będzie spotkanie i musimy się upewnić, że będziemy w najlepszej dyspozycji.
Następny mecz Ligi Mistrzów gracie za dwa tygodnie, ale jak patrzysz na to spotkanie z Barceloną? Porażka, ale są powody do dumy, co możecie przenieść na kolejny mecz.
- Tak myślę. Zawsze trzeba być pozytywnie nastawionym. To początek rozgrywek. To prawda, to nie jest taki wynik, jakiego chcieliśmy, ale pod względem nastawienia, ducha drużyny, wspólnoty i walki niczego nie brakowało. Będziemy walczyli dalej.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





