Gordon: Nie widziałem wielkiej różnicy jakości
Jaka była dzisiaj różnica między drużynami?
- Myślę, że różnicę zrobiła ich umiejętność kontroli piłki w środku pola. Pressingiem możemy każdego zamęczyć na śmierć, szczególnie u siebie, a oni byli najlepsi, z jakimi grałem, żeby powstrzymać ten pressing. Wydawało się, że nie wpływa to na nich, jak intensywnie gramy pressingiem, nigdy nie przestawali. Taktycznie również byli bardzo dobrzy. Te wszystkie drobne kontrakty w środku pola i zwroty sprawiały, że Bruno i Sandro trudno było się do nich zbliżyć, bo robili takie zwody. Myślę, że w tym byli naprawdę dobrzy.
Mieliście sporo szybkości z przodu, ale czy było wam ciężko stwarzać sobie okazje?
- Tak myślę. Szczególnie przez ich wysoko ustawioną linię obrony. To było dziwne, nie spotkałem się nigdy z czymś takim. To był dość dziwne. Nawet gdy wydawało mi się, że wykonuję dobry sprint, to rozglądałem się i byłem na pozycji spalonej. W tym są też bardzo dobrzy. Uważam też, że nie mieliśmy wielu szans, bo zbyt rzadko byliśmy przy piłce. Nie widziałem statystyk posiadania… Byli w tym bardzo dobrzy.
Wy mieliście 32% posiadania piłki.
- Tak też to odczuwałem. Kiedy tak się gra, to trudno stwarzać okazje. W pierwszej połowie miałem szansę, kiedy się pośliznąłem, a przy drugiej zdobyłem gola, więc można powiedzieć, że miałem wystarczająco dużo okazji.
Na początku mieliście kilka okazji, ty miałeś swoją, szansę miał też Harvey Barnes. Gdyby udało się je wykorzystać, jak inny mógł to być mecz?
- Na pewno, ponieważ tak jak mówiłem, oni nie przestawali grać pressingiem, ale gdybyśmy prowadzili 1:0, a na nich, grających na wyjeździe, rosłaby presja, to wtedy byłby to sprawdzian ich mentalności i zobaczylibyśmy, czy by przestali tak grać. Jednak nie możemy do tego wrócić. Nie wykorzystaliśmy szans, taka jest rzeczywistość. Zdobyli dwie świetne bramki i czasami po prostu trzeba zdjąć czapki z głów przed nimi.
Jakie plusy spróbujesz wyciągnąć z tego spotkania?
- Barcelona to jedna z trzech czołowych drużyny na świecie, jedna z najlepszych drużyn, z jakimi się mierzyłem. Moim zdaniem nie będziemy się mierzyli z lepszym rywalem, a nawet jeśli, to będzie to podobny poziom, jak PSG. Jednak nie widziałem sporej przewagi w meczu, nie widziałem wielkiej różnicy jakości. Trzymaliśmy się w grze, mieliśmy okazje, więc możemy powalczyć z każdym. Myślę, że możemy być dumni z tego, jak zagraliśmy z takim rywalem.
Jak bardzo dumny jesteś ze swojego gola?
- To chyba był mój pierwszy gol w Lidze Mistrzów. Bardzo dobry. Ostatnie miesiące były dla mnie naprawdę trudne, dostałem dwie czerwone kartki, wszyscy o tym wiedzą. Wrócić i mieć coś pozytywnego, nabrać trochę rozpędu, to coś bardzo dobrego dla mnie.
Po czerwonej kartce wydałeś oświadczenie i mówiłeś o tym, że jest ci trochę ciężko. Kiedy zdobywasz gola i grasz tak, jak zagrałeś, czy to przywraca cię na właściwe tory?
- Zawsze odniosę sukces, ciągle to sobie powtarzam i ludziom wokół mnie, ponieważ moje nastawienie jest zbyt dobre każdego dnia, w dobrych momentach, a przede wszystkim tych złych. Miałem ich kilka w ostatnich miesiącach, a dostanie czerwonej kartki na pewno nie jest fajne, tym bardziej że w obu przypadkach nie zamierzałem tego zrobić. Jednak to nie ma znaczenia, ponieważ moja mentalność zawsze jest właściwa, zawsze robię odpowiednie rzeczy, a kiedy tak postępujesz, to spotkają cię dobre rzeczy.
Niestety w weekend nie będziesz mógł zagrać z Bournemouth, ale musisz być zachwycony, że po tym meczu możesz wrócić do składu.
- Tak, tak jest. To jest dziwne, bo w tym sezonie uwielbiam grać w piłkę, cieszyłem się grą w każdym spotkaniu i byłem dobry w każdym meczu. Tylko ta czerwona kartka trochę podcięła mi skrzydła, ale wkrótce to się skończy i nie mogę się doczekać na powrót.
Jeśli chodzi o resztę sezonu w Lidze Mistrzów wciąż przed wami sporo meczów, jest inny format rozgrywek, wciąż macie o co grać.
- Jest jeszcze sporo gry. To dopiero pierwszy, a nawet nie wiem ile meczów mamy jeszcze do rozegrania. Ten był najtrudniejszy albo jeden z najtrudniejszych, więc mamy czego wyczekiwać, nie mogę się doczekać, jestem podekscytowany. Jesteśmy gotowi, mamy szeroki skład i bardzo dobrych piłkarzy, więc jesteśmy gotowi.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





