Gordon: Tak naprawdę wyniki niewiele znaczą
Anthony, jak podsumujesz ten mecz?
- Bardzo dobry, bardzo dobry dla drużyny. Rywale są w połowie sezonu i myślę, że było to widać, byli w formie. Jednak upał jest zabójczy. Uważam, że spisaliśmy się całkiem dobrze. W okresie przygotowawczym tak naprawdę wyniki niewiele znaczą. Nie lubię tak mówić i nienawidzę przegrywać, ale prawda jest taka, że musimy pracować nad kondycją, stawać się lepszymi i ćwiczyć przed nadchodzącym sezonem. To jest trudne, bo nie mieliśmy wiele czasu na treningi, sporo podróżowaliśmy, więc świetnie, że niektórzy chłopcy wytrzymali 90 minut.
Proszę powiedz nam, jak gorąco i wilgotno tutaj jest, ponieważ nawet stojąc tutaj jest gorąco, więc jak to wygląda, gdy się gra?
- Prawdopodobnie widać to po mojej twarzy, pewnie jestem czerwony jak burak. Było bardzo ciężko, znacznie ciężej, niż w kraju. Jednak po to jest okres przygotowawczy, żeby ćwiczyć w takich warunkach i być w dobrym miejscu na pierwszy mecz sezonu.
Z jakimi wyzwaniami jeszcze musieliście się mierzyć? Rywale byli dobrą drużyną. Tak jak mówiłeś, w tym sezonie sporo już grali. Co jeszcze było dla was wyzwaniem?
- Szczerze mówiąc, to wcześniej grałem przeciwko azjatyckim drużynom w reprezentacji i w poprzednich okresach przygotowawczych. To zawsze są dobrzy piłkarze. Nie wiem co tutaj robią na treningach, ale zawsze są naprawdę dobrzy technicznie, bardzo mocni i mają niski środek ciężkości, więc trudniej odebrać im piłkę. W tym upale potrafili kontrolować grę, było ciężko.
Mieliśmy wspaniałe wsparcie nie tylko kibiców stąd, ale była też mała grupka fanów, która za wami tutaj przyjechała. Okazaliście im wdzięczność, ale to musiało wiele dla was znaczyć, że zobaczyliście tak wiele czarno-białych koszulek.
- Tak, przyjechali tak daleko. Tak daleko podróżowaliśmy, więc nawet sobie nie wyobrażam przez co oni musieli przejść, żeby tu dotrzeć. Jesteśmy im bardzo wdzięczni. Muszę też podziękować wszystkim w Korei, ponieważ odkąd tu jesteśmy, to jest to czysta przyjemność. Ludzie są bardzo mili i przyjaźni. To miejsce jest nieskazitelnie czyste. Muszę przyznać, że naprawdę mi się tu podoba.
Czy jako piłkarz czujesz się trochę uprzywilejowany, że masz okazję jeździć do takich miejsc, bo normalnie mógłbyś nie mieć takiej szansy.
- Zdecydowanie. Myślę, że dlatego że to jest tak daleko, po drugiej stronie świata, to normalnie mało kto przyjechałby tutaj na wakacje. Jestem naprawdę wdzięczny za to, że mogę zobaczyć takie miejsca, a dzięki futbolowi widziałem ich wiele. Nigdy nie biorę tego za pewnik, gdyż pamiętam skąd pochodzę. Kiedy byłem dzieckiem, to nie sądziłem, że zobaczę takie miejsca.
Park Seung-soo wszedł z ławki czym zaliczył debiut w Newcastle. Jest w klubie od kilku dni i wyglądał świetnie po wejściu na boisko.
- Wyglądał znakomicie. W narożniku zrobił mały pokaz swoich umiejętności przy pierwszych kontaktach z piłką. Pomyślałem sobie: „Mój Boże”, ponieważ nie widziałem go jeszcze na treningu, nie mieliśmy okazji razem trenować przez podróże. Byłem podekscytowany, że mogę zobaczyć jak gra, bo ludzie bardzo go chwalili. Muszę przyznać, że spisał się dobrze jak na tak młodego chłopaka, który wchodzi na boisko przy sporej presji. Brawa dla niego.
Tak jak mówiłeś, nie mieliście tu zbyt wiele czasu na trening. Dlatego mecze są tutaj najważniejsze. Zagrałeś cały mecz. Czy o to chodzi dla ciebie i reszty drużyny?
- Myślę, że już znasz mnie na tyle dobrze, że wiesz, że nienawidzę przegrywać w cokolwiek. Jednak prawda jest taka, że w okresie przygotowawczym chodzi o kondycję, ćwiczenia, trzeba wykonać wszystkie powtórzenia przed sezonem, bo tylko to się liczy. Tutaj przegrywanie nie jest wielką sprawą, trochę się waham mówiąc to, ale teraz chodzi o kondycję.
Zostało jeszcze trochę dni, żeby złapać najwyższą formę i się przygotować na pierwszy mecz z Aston Villą, na czym teraz się głównie koncentrujecie.
- Zostały nam jeszcze trzy sparingi do rozegrania. Mamy sporo czasu, żeby złapać formę i się poprawić. Tak jak mówiłem, nie mieliśmy jeszcze pełnego tygodnia treningów odkąd wróciłem po zgrupowaniu reprezentacji. Naprawdę czekam na to, żeby taki tydzień zaliczyć, poćwiczyć to, co musimy poćwiczyć. Musimy podróżowanie wyrzucić z naszego systemu, ponieważ sen też był przez to bardzo trudny. Musimy wrócić do swojej rutyny i to będzie dla nas dobre.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





