Hall chce zagrać w pierwszej kolejce
O powrocie do zajęć na trawie:
- Stopniowo się poprawia. Mam za sobą 12 tygodni bez obciążania, co jest oczywiście długim okresem, więc przejście od tego do tego, co robię teraz, jest naprawdę dobre. Biorąc pod uwagę ile czasu kuśtykałem, to potrzeba czasu, żeby znowu się do tego przyzwyczaić, ale czuję, że do tego dochodzę. Chodzi po prostu o powolną odbudowę.
O początkach rehabilitacji:
- Jak tylko tutaj wróciłem, zdjęto mi gips, wyciągnięto szwy i od razu byłem w komorze wysokościowej, siadałem i podnosiłem tętno tylko za pomocą rąk, każdego wieczoru moje ręce były przemęczone! Potem powoli zacząłem wprowadzać ruchy stopami i nogami. Ponieważ w komorze wykonywałem dużo aerobiku, to co robię teraz nie spowoduje zmęczenia. Chodzi o powolne, stopniowe zwiększanie obciążenia. Pod względem psychicznym, dobrze jest być na zewnątrz. Niektórzy chłopcy pojawiają się tu wykonując swoje programy przedsezonowe, więc dobrze, gdy trenuję i ich widzę. Czuję, że znów w tym wszystkim uczestniczę.
O ominięciu finału Pucharu Ligi:
- Zwłaszcza pierwsze kilka tygodni było niesamowicie trudnych, z finałem i tym podobnymi rzeczami. Grałem we wszystkich wcześniejszych meczach, a ominął mnie finał. Oczywiście byłem zachwycony z sukcesu klubu, ale nie mogłem tam być, żeby świętować… Już nawet nie chodzi o to, że nie było mnie na boisku, ale nie mogłem się nawet cieszyć z drużyną, to prawdopodobnie był dla mnie najgorszy moment od dłuższego czasu. Siedziałem w domu i patrzyłem. To było trudne.
O tym, że jego rodzina pojechała na finał Pucharu Ligi:
- Wiem, jak bardzo mój tata kocha ten klub. Był nieugięty, że nie chce pojechać na finał, ale powiedziałem mu: „Nie widziałeś, jak twój klub wygrywa trofeum i choć nie zagram, to chcę, żebyś poszedł na mecz”.
O samopoczuciu:
- Masz lepsze i gorsze dni. Czasami czujesz się naprawdę pozytywnie, a innego dnia, np. w dzień meczowy, oglądam mecz i czuję, że coś mnie omija. Jest wiele rzeczy, które się na to składają, więc powrót na zewnątrz i świadomość, że widzę koniec tej drogi, to bardzo miłe uczucie.
O planie na powrót:
- Przy każdej kontuzji, szczególnie długoterminowej, wszystko jest niepewne. Niektórzy mogą wrócić szybciej, ktoś inny będzie potrzebował trochę więcej czasu. Wszystko zależy od tego, jak się sprawy ułożą. Moim celem jest być w formie i gotowym na pierwszy mecz sezonu, ale żeby tak się stało, to chciałbym rozegrać wcześniej kilka sparingów.
O wsparciu w klubie:
- Cały sztab medyczny zebrał się i przygotował dla mnie taki plan, w czym mi pomagają na różne sposoby. Alix i Nathan muszą się ze mną mierzyć codziennie, nawet kiedy nie mam dobrego nastroju, więc to im jestem najbardziej wdzięczny, a także Seanowi, ponieważ z nim pracuję każdego dnia. Wielu chłopaków starało się, abym jak najbardziej czuł się częścią zespołu. Podam przykład Jama (Jamaal Lascelles). Jam był tam każdego dnia, mimo że wrócił do treningów, pytając mnie jak się czuję. On i Sven Botman. Oni dwaj w szczególności starali się utrzymywać ze mną codzienny kontakt, pytając jak się czuję i okazując zainteresowanie tym, co robię. Takie małe rzeczy mają duże znaczenie, prawda?
O tym, czy zajęcie się kontuzją przed finałem Pucharu Ligi było dobrą decyzją:
- Na sto procent. Jeśli chodzi o moją karierę, jak sobie ją wyobrażam i co chce się osiągnąć, to gra w finale byłaby ogromnym ryzykiem, które ostatecznie mogłoby mieć duży wpływ na ten sezon. To była zdecydowanie słuszna decyzja pod względem bezpieczeństwa i upewnienia się, że wrócę gotowy na nowy sezon. Jakkolwiek byłem załamany, a myślę, że nie doceniłem tego, jak się poczuję, to zdecydowanie była słuszna decyzja.
O najbliższej przyszłości:
- Jest tak wiele rzeczy, na które można czekać, jak Liga Mistrzów i mam nadzieję, na mecze reprezentacji, biorąc pod uwagę to, jak długo nie grałem. Trudno to wytłumaczyć, czułem tak duże wsparcie ludzi w klubie, ale w pewnym sensie czujesz, że czasami trochę o tobie zapominają, mimo że opuściłem tylko jedenaście ligowych meczów. To sprawia, że chcę wrócić i znów coś udowodnić, pokazać wszystkim, co mogę wnieść do drużyny. Chcę pokazać ludziom, co robiłem przed kontuzją i wrócić lepszym, silniejszym piłkarzem. Nie mogę się doczekać.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





