Twoje konto

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Dodane:  6 kwietnia 2025, 21:15 | Marek

Tindall: Zrobię wszystko, aby wygrać

Asystent głównego trenera Newcastle United Jason Tindall rzadko udziela wywiadów, ale ostatnio usiadł do rozmowy z Luke’em Edwardsem z The Telegraph i opowiedział m.in. o współpracy z Eddiem Howe’em oraz o swojej reputacji.

O przydomku Mad Dog i swoim zachowaniu przy linii bocznej:
- Nie wiem co dokładnie oznacza Mad Dog i skąd się to wzięło. Prawdopodobnie to ze względu na to, jak zachowuję się przy linii bocznej. Jestem bardzo, bardzo żywiołowy, zrobię wszystko, żeby wygrać i to jest prawdopodobnie dobra rzecz. Eddie nie jest zbyt emocjonalny na linii bocznej i myślę, że to ważne, że jestem jaki jestem. Gdybym taki nie było, to prawdopodobnie on musiałby taki być, a jest wiele innych rzeczy w trakcie dnia meczu, które są ważne i na których musi się skupić. Ja zajmuję się innymi rzeczami. Kiedy był młodszy, to Eddie częściej brał udział w sprzeczkach, ale to stało się naturalnie i teraz ja w nich uczestniczę. Myślę, że rzadko przekraczam granicę. Uwalniam swoją frustrację, jeśli jestem niezadowolony z pewnych rzeczy. Nie uważam, że nie okazuję szacunku. Oczywiście przeciwnicy też chcą wygrać i czasami mówią rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Dam im to do zrozumienia. Jeśli jestem tam, żeby być osobą uczestniczącą w kłótniach, to właśnie to zrobię.

O swojej popularności:
- Nie mam zamiaru przyciągać uwagi, jeśli to ma sens. Ludzie mówią, że za dużo się o mnie mówi, jak na asystenta menedżera, jak do tego doszło, ale tak jak mówiłem, nie zawracam na to uwagi, ani nie myślę, że coś zrobię, żeby zyskać więcej uwagi. Świat zewnętrzy może mówić, co chce, ale to po prostu ja. Po prostu robię swoje. To nie jest nic nowego, Ed to potwierdzi. Moje zachowanie w Newcastle jest takie samo, jak w Bournemouth. To część mojego charakteru, nie obchodzi mnie, co ludzie myślą. Wiem, kim jestem, jaką pracę wykonuję i jaki mam wpływ na wiele rzeczy. Jedyne, na czym mi zależy, to wykonywanie mojej pracy najlepiej jak potrafię dla Newcastle United. Nie obchodzi mnie, czy po drodze kogoś zdenerwuję. Ludzie prawdopodobnie oceniać mój wygląd, ubiór i zachowanie. Nic z tego nie jest dla mnie nowe. Prawda jest taka, że nie obchodzi mnie, co ludzie myślą i co mówią, bo jestem pewny siebie i pewny tego, co robię. Jeśli mnie nie znacz, to twoje zdanie nie ma najmniejszego znaczenia.

O współpracy z Howe’em:
- Jesteśmy z sobą cały czas, od ósmej rano do szóstej wieczorem. Trzymamy się tak razem od 17 lat, współpracujemy od bardzo długiego czasu. Zawsze dzieliliśmy biuro, zawsze pracowaliśmy razem, dyskutowaliśmy o wszystkim. Spędziłem więcej czasu z Eddiem, niż z kimkolwiek w moim życiu. Wliczam w to nasze żony. Mamy różne osobowości, zupełnie inne charaktery. On jest introwertykiem, ja ekstrawertykiem, co oczywiste, ale bardzo dobrze nam się współpracuje. Jesteśmy ze sobą zupełnie szczerzy. Mamy różne zdania, czasami się nie zgadzamy, ale zawsze szanuję to, że on ma ostatnie słowo. Niezależnie od naszych argumentów, to zachowujemy je dla siebie i kiedy wychodzimy z biura, to mówimy jednym głosem. Zawsze wspieram jego decyzje. To ważne. Jestem wobec niego lojalny i tak jest od wielu, wielu lat. On mi ufa, ufamy sobie bezwarunkowo. Jestem niesamowicie lojalny Eddiemu, wyciąga ze mnie to, co najlepsze i mam nadzieję, że ja wyciągam z niego to, co najlepsze. Widzimy futbol w ten sam sposób, chcemy grać w ten sam sposób. Instynktownie wiemy, czego ten drugi chce, o czym myśli. Nasze zasady są takie same. Wiemy, jak dobrym menedżerem jest Eddie, ale ciąży na nim spora presja, media, oczekiwania, decyzje piłkarskie, a ja jestem po to, żeby go wspierać. Potrzebujesz wokół siebie ludzi, którym możesz zaufać, na których możesz polegać i masz takie relacje. Kiedy Eddie ma gorszy dzień, choć z nabytym doświadczeniem radzi sobie z tym lepiej, to moim zadaniem jest podbudowanie go, kiedy tego potrzebuje. To moje zadanie, żeby zdjąć z niego trochę presji.

O relacjach z Howe’em:
- Nie myślimy o sobie jak o przyjaciołach, ale potrzebujemy siebie nawzajem. To jest jak dobre małżeństwo, wspieramy się nawzajem, polegamy na sobie i musimy trzymać się razem, żeby odnosić sukcesy. Spędzamy ze sobą tyle czasu w pracy i biurze, że gdybyśmy spędzali jeszcze czas ze sobą poza pracą, to byłoby tego za dużo.

O Newcastle United:
- Znaleźliśmy idealny klub dla nas, ponieważ jest to tak emocjonalny klub. To zawsze był klub, któremu przyglądaliśmy się z daleka i zawsze go uwielbialiśmy. Kiedy dorastałem, to uwielbiałem „The Entertainers” Kevina Keegana. Tak samo Eddie. Chcieliśmy to przywrócić z tą samą żarliwością, wysoką intensywnością, ofensywną piłką. To była jedna z najważniejszych rzeczy, o których rozmawialiśmy, kiedy tu przybyliśmy. Musimy dać kibicom i miastu drużynę, którą chcą oglądać. Przy triumfie w Pucharze Ligi więcej dla mnie znaczyło to, że daliśmy miastu to, czego zawsze chcieli, niż że jest to osobiste osiągnięcie. To miasto tak na ciebie działa. Wyciągnęło coś ze mnie, wpasowało się w moją osobowość, ponieważ ja i Eddie mamy taką samą pasję. Tutaj to jest na śmierć i życie, a my też tak patrzymy na ten sport.

O przyszłości:
- Kiedy wygrasz jedno trofeum, to chcesz następne. Wielkie drużyny walczą dalej, to je odróżnia od dobrych drużyn. Chcemy tutaj zbudować wielką drużynę. Kiedy wygraliśmy na Wembley, to było to bardzo wzruszające dla mnie i dla Eddiego. Zaczynaliśmy na dnie z Bournemouth, razem przeszliśmy przez kolejne ligi i w końcu wygraliśmy trofeum. Myślę, że obaj doceniamy to, jak wyjątkowe to było i jak wiele razem osiągnęliśmy. Nie chciałbym tego zrobić w inny sposób i z kimś innym niż Ed. Przebyliśmy razem niesamowitą podróż i nie chcemy tego kończyć.

O starciach z Jurgenem Kloppem:
- Szanuję wszystkich menedżerów, wiem, jak trudna to praca. Jurgen Klopp to jeden z najlepszych menedżerów i bardzo go szanuję. To, co się dzieje przy linii bocznej, to nic osobistego. Jeśli mam z kimś sprzeczkę, to wynika to z ferworu walki. Bronię mojego narożnika, a mój narożnik to Newcastle United. To, jak to robię, może czasami przekraczam granicę tym, co mówię, ale nie oznacza to braku szacunku. Czasami mogę kogoś rozzłościć, a jeśli tak się dzieje, to nie mogę nic z tym zrobić. Jedyne o czym myślę, to Newcastle United i zrobię wszystko, aby wygrać. Jestem tu dla Eddiego i piłkarzy, tylko to się dla mnie liczy.

O konflikcie z Unaiem Emerym:
- Unai to czołowy menedżer i nie można podważać tego, co osiągnąć w swojej karierze, a teraz wykonuje niesamowitą pracę w Aston Villi. Jeśli zdecyduje, żeby nie podawać mi rękę, to nie mam nad tym kontroli. Podaję dłoń i wiesz, że zawsze tak robię. Jeśli ktoś nie chce jej uścisnąć, to jest to ich decyzja i nie ma to nic wspólnego ze mną. Mieliśmy nieporozumienia na linii bocznej, kilka razy, również w tunelu, jeśli chcą się na mnie obrazić, to ich sprawa. Nie mam z tym problemu.

O stałych fragmentach gry w wygranym finale Pucharu Ligi z Liverpoolem:
- Dostrzegliśmy ich słaby punkt i na treningach pracowaliśmy nad tym przez kilka tygodni. Zauważyliśmy, że Virgil van Dijk i Ibrahima Konate, którzy najlepiej główkują w Liverpoolu, stoją z przodu, a piłkarze słabiej grający głową stoją dalej. Z takimi piłkarzami jak Dan Burn i Joelinton zdaliśmy sobie sprawę, że możemy mieć przewagę. Kiedy graliśmy z nimi na Anfield w lidze, to podjęliśmy decyzję, żeby nie pokazywać naszych kart przy stałych fragmentach gry, nad czym pracowaliśmy. W tamtym meczu graliśmy zupełnie inaczej, bo wiedzieliśmy, że do finału na Wembley podejdziemy w innym stylu. Stałe fragmenty gry zachowaliśmy na finał i piłkarze perfekcyjnie je rozegrali, Dan Burn wspaniale główkował i powinniśmy zdobyć jeszcze jednego gola, gdy posłaliśmy Burna do środka, uwalniając Joelintona na dalszym słupku. Nie przypisuję sobie zasług za to, to była praca zespołowa.


Wesprzyj działalność NUFC.com.pl



Komentarze | 0

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.

Poprzedni mecz: Liverpool - Newcastle

Premier League

31.01.2026, 21:00

Anfield

Następny mecz: Man City - Newcastle VS

Puchar Ligi

04.02.2026, 21:00

Etihad Stadium

Terminarz 04.02 Man City (w)07.02 Brentford (d)10.02 Tottenham (w)14.02 Aston Villa (w)18.02 Karabach (w)21.02 Man City (w) 
Tabela 1. Arsenal 24 532. Man City 24 473. Aston Villa 24 464. Man Utd 24 415. Chelsea 24 406. Liverpool 24 39

Z obozu rywala

Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.

Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.

Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.

West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Phil Foden odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu przyznawaną przez Związek Dziennikarzy Piłkarskich.

Wideo

Anthony Gordon był gościem Gary’ego Nevilla w programie The Overlap, w którym poruszali wątki nie tylko piłkarskie.

 

© NUFC.com.pl