Howe: Był to bardzo ważny mecz dla naszego sezonu
Eddie, ciężko wywalczone zwycięstwo w waszym powrocie do Premier League. Jak bardzo cieszy cię to, że zapewniliście sobie trzy punkty?
- Jestem naprawdę zadowolony. To był bardzo, bardzo trudny mecz, tak jak się spodziewaliśmy. Brentford to zawsze bardzo trudny rywal, sprawia problemy na wiele różnych sposobów. Myślę, że dzisiaj bardzo dobrze spisaliśmy się pod względem prowadzenia trudnego meczu. Po emocjach związanych z finałem pucharu, po tym wszystkim, co przeszliśmy w ostatnich dwóch tygodniach, to pod względem zachowania profesjonalizmu, ponownej koncentracji na treningach i w pewnym sensie powrocie do pracy, piłkarze byli znakomici.
Sandro Tonali zdobył dwa wspaniałe gole przeciwko Brentfordowi w Pucharze Ligi. Co sądzisz o jego dzisiejszym strzale?
- To był dla nas bardzo ważny gol, bardzo tego potrzebowaliśmy w tym momencie. W pewnym sensie straciliśmy kontrolę nad grą, którą mieliśmy w pierwszej połowie i chwilę wcześniej oni zdobyli gola. To była dla nas wielka zmiana. Było w tym trochę szczęścia, bo normalnie nie oczekujesz bramki z takiego kąta. Jednak Sandro potrafi uderzyć piłkę tak, jak jeszcze nie widziałem. Ma bardzo mocne uderzenie. Bardzo dobrze kopnął i zaskoczył bramkarza.
Oczywiście, kiedy jest tak ciasno w czołówce tabeli, to podejrzewam, że potrzeba takiego szczęścia, żeby znaleźć się na tych pozycjach.
- Tak myślę, że czasami potrzebne jest trochę szczęścia, ale też uważam, że na szczęście trzeba sobie zasłużyć. Dzisiaj tak było. Musieliśmy bronić wiele stałych fragmentów gry, wiele dalekich wrzutów w nasze pole karne. Rywale są bardzo bezpośredni ze swoich stałych fragmentów gry. Uważam, że w większości przypadków naprawdę dobrze sobie poradziliśmy. Mieli tylko jedną szansę, gdy główkował Pinnock, a patrząc wstecz, to mógł być kluczowy moment tego meczu, kiedy było 1:1. Przetrwaliśmy to, a potem Sandro zdobył swojego gola.
Alexander Isak otworzył wynik tuż przed przerwą. To jego 20 gol w tym sezonie Premier League. Jak ważny był ten gol do szatni?
- To był dla nas dobry timing. Uważam, że zasłużyliśmy w pierwszej połowie na tego gola. Regularnie stwarzaliśmy sobie okazje, mieliśmy naprawdę dobre momenty. Nie zawsze w tych momentach podejmowaliśmy dobre decyzje, choć dobrze zaczynaliśmy akcje. W akcji bramkowej Jacob świetnie dośrodkował i Alex może miał trochę szczęścia przy rykoszecie, ale kilka razy był bliski zdobycia gola i chyba mógł mieć więcej trafień na koncie.
Nie było wielu strzałów w światło bramki w tym meczu i chyba w tym meczu zdecydowała precyzja we właściwych momentach. Zgodzisz się z tym?
- Tak, uważam, że kreowania szans nie brakowało. Oddaliśmy kilka strzałów i wyglądaliśmy groźnie. Myślałem, że w każdym momencie możemy zdobyć gola. Ale to prawda, żaden z bramkarzy się dzisiaj nie przepracował.
Alex Isak został zmieniony po golu dla Brentfordu. Czy to było spowodowane urazem?
- Nie czuł się dzisiaj na sto procent dobrze. Czuł lekki dyskomfort w pachwinie, dlatego zdecydowaliśmy się go zdjąć z boiska. Mamy nadzieję, że było to raczej podyktowane bezpieczeństwem i będzie wszystko dobrze. Mamy kilka drobnych urazów w zespole, Kieran Trippier też poczuł ból w pachwinie i liczymy, że to nic poważnego. Matt Targett zachorował, więc obecnie mamy mocno wybrakowany skład.
Po sukcesie w Pucharze Ligi i po kilku tygodniach przerwy w Premier League, jak ważne było to, żeby zagrać o zwycięstwo?
- Moim zdaniem był to bardzo ważny mecz dla naszego sezonu w Premier League. Finał pucharu był świetnym momentem, ale może powodować rozkojarzenie. Nie chcieliśmy, żeby piłkarze stracili koncentrację i chęć zwycięstwa. To dzisiejsze zwycięstwo bardzo nas cieszy. To było bardzo podobne do meczu z West Hamem, przed finałem z Liverpoolem, kiedy musieliśmy wyszarpać bardzo ważne trzy punkty. Odnieśliśmy dwa zwycięstwa z rzędu w lidze przeciwko dwóm bardzo niebezpiecznym rywalom, więc nie mogę wystarczająco pochwalić piłkarzy za to, co pokazali w ostatnich trzech spotkaniach.
Spróbujecie wygrać trzeci ligowy mecz z rzędu, gdy w poniedziałek będziecie grali z Leicester. Będzie to też okazja do kontynuowania bardzo pozytywnego okresu dla klubu.
- Myślę, że wszystko wygląda dobrze. Kontuzje będą jedyną rzeczą, o której będziemy musieli myśleć. Mam nadzieję, że żadna z dzisiejszych kontuzji nie jest poważna. Potem pojedziemy do Leicester. Każdy mecz w Premier League jest bardzo trudny i teraz nie będzie inaczej, ale gramy pewni siebie.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





