Pope: Trudno porównać to do czegokolwiek innego
Nick, gratulacje. Po 56 latach czekania na trofeum, w końcu wam się to udało. Czy mógłbyś podsumować swoje emocje?
- Nie wiem jak mogę ubrać to w słowa, żeby oddać temu sprawiedliwość. To niesamowite uczucie, trudno porównać to do czegokolwiek innego. Zagraliśmy bardzo dobrze, samo stworzenie takiej historii już samo w sobie jest niewiarygodne. Jestem niesamowicie dumny ze wszystkich osób związanych z klubem.
Graliście z Liverpoolem, który bronił tytułu, są na szczycie Premier League. Jak kluczowy był wasz plan gry? Czy uważasz, że naprawdę przyniosło to efekty?
- Tak, oczywiście. Menedżer umieścił na tablicy transparent, który na jednym meczu pojawił się za bramką z napisem „Na nich” i myślę, że się na nich rzuciliśmy. To nie był cały plan, ale przejęliśmy inicjatywę w tym meczu, daliśmy z siebie wszystko i chłopcy byli niesamowici.
Oczywiście końcówka meczu była nerwowa, kiedy Liverpool zdobył gola kontaktowego. Jakie emocje wam towarzyszyły w momencie, kiedy usłyszeliście końcowy gwizdek i w końcu zrobiliście to, co zamierzaliście osiągnąć?
- Nie mogło być za łatwo, prawda? Straciliśmy gola i znów wynik jest otwarty, ale wiesz, że nie zostało wiele czasu i jesteś blisko. Ulga po końcowym gwizdku… To było to, na co czekaliśmy i czego potrzebowaliśmy. Graliśmy tak dobrze i uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Jednak nic nie jest pewne, Liverpool to czołowy zespół i zawsze walczą do końca, robią to od wielu lat. To tylko pokazuje, jak dobrze sobie z wszystkim poradziliśmy. Nie byliśmy w wielu finałach, a oni walczyli o 11 tytuł, więc to jak zagraliśmy i jak sobie poradziliśmy z tym ciosem w końcówce, wiele mówi o naszym występie.
To pierwsze trofeum klubu od wielu lat, pierwsze wielkie trofeum w twojej karierze. 14 lat temu grałeś w klubie z niższych lig, teraz grasz na tym poziomie, wygrywasz trofeum. Jak bardzo cieszysz się z tego osiągnięcia?
- Jest tak wielu ludzi, którym muszę podziękować, którzy towarzyszyli mi w tej podróży, pomagali mi na różnych rozdrożach. Trochę myślami jestem z nimi, oczywiście także z rodziną, która była przy mnie przy wzlotach i upadkach, kiedy ominął mnie finał dwa lata temu i kiedy doznałem kontuzji, gdy graliśmy w Lidze Mistrzów. Było wiele ciężkich momentów, więc znalezienie się po dobrej stronie takiego momentu wiele dla mnie znaczy.
Jak wyjątkowe było świętowanie tego sukcesu z kibicami, było ich tu 33 tysiące?
- Oczywiście, oni nas przez to przeprowadzili, dali nam sporo energii, byli z nami w każdym momencie. Są zawsze z klubem i to trofeum jest dla nich i dla miasta, bo na to zasłużyli.
Kibice na pewno będą świętowali do rana, czy piłkarze również?
- Myślę, że spróbujemy!
Massive. https://t.co/W5X0tOzy62 pic.twitter.com/kHRS1JIc36
— Newcastle United (@NUFC) March 17, 2025
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





