Bruno: Najważniejsze było zdobycie trzech punktów
Bruno, gratulacje. Tylko jeden gol padł w tym meczu, ale jak bardzo na niego zasłużyłeś i jak bardzo go potrzebowałeś?
- Trudno mi powiedzieć, jak bardzo na to zasłużyłem, ponieważ zawsze ciężko pracuję i staram się dawać z siebie wszystko dla tego klubu. Czasami sprawy nie układają się tak, jakbyśmy tego chcieli, ale czasami się udaje. Chciałem zdobyć bramkę. Pietro (syn Bruno) ma dzisiaj urodziny i obiecałem mojej rodzinie, że jak strzelę gola, to będę świętował chodząc tak jak on, więc był to wspaniały moment. Podejrzewam, że wszyscy w domu cieszą się moim golem i zwycięstwem drużyny. Wiemy, że mamy przed sobą bardzo ważny tydzień, więc to było bardzo ważne, żebyśmy zaczęli ten tydzień we właściwy sposób.
Patrząc na to, że macie przed sobą finał i na ostatnie wasze wyniki, to zdobycie trzech punktów było jeszcze ważniejsze, żeby nabrać rozpędu?
- Dokładnie. Po ostatnich wynikach wiedzieliśmy, że powinniśmy tutaj przyjechać i grać najlepiej jak potrafimy. Moim zdaniem najważniejsze było zachowanie czystego konta. Postawa drużyny była bardzo dobra. Według mnie mogliśmy zdobyć więcej bramek, ale najważniejsze było zdobycie trzech punktów, nabranie pewności siebie przed finałem i jedziemy. Naprawdę wierzę, że w niedzielę możemy napisać historię.
Co według ciebie było kluczem do zwycięstwa, jeśli chodzi o waszą grę?
- Myślę, że broniliśmy się, jakby nasze życie od tego zależało. To samo musimy zrobić w niedzielę. Blokowaliśmy wiele strzałów, nie pozwoliliśmy im na łatwe dośrodkowania, rywale bardzo ciężko pracowali, ale nasza postawa w obronie była najlepsza w tym sezonie. Bardzo ciężko pracowaliśmy. Po meczu miałem skurcze w każdym mięśniu, bo biegaliśmy jak psy, więc to było ważne, żeby zdobyć trzy punkty. Premier League jest dla nas bardzo ważna, chcemy wrócić do europejskich pucharów.
Bo meczu z Brighton napisałeś na mediach społecznościowych, żeby drużyna była zjednoczona, żeby wszyscy trzymali się razem. Czy dzisiaj to się potwierdziło?
- Tak jak mówiłem. Planowałem dać z siebie wszystko i to był bardzo dobry występ. Bardzo się cieszę, że zdobyłem gola. Myślę, że czasami kibice mnie surowo traktują, ale wiem, że mnie kochają, a ja kocham ich. Wszyscy co robię, chcę robić jak najlepiej dla klubu. Jestem tutaj, bo kocham ten klub, chcę być częścią jego historii. To był dobry mecz, dobry gol, dobry wynik, zachowaliśmy czyste konto. Bardzo ciężko pracowaliśmy w tym tygodniu, a chłopcy pokazali wspaniały charakter.
Kibice na pewno okazali ci miłość zaraz po tym, jak zdobyłeś gola. Jak ważne było to, żeby wracali do domu szczęśliwi po tak długiej podróży na ten mecz?
- Zawsze brakowało mi tego uczucia. Teraz grając jako ósemka mam większą swobodę w wbieganiu w pole karne. W trakcie tygodnia menedżer mówił mi, żebym częściej wchodził w pole karne i był tam we właściwym miejscu, we właściwym czasie i zdobył ważnego gola.
Po meczu śpiewaliście piosenkę o Wembley. Teraz w końcu możecie się skupić na tym meczu i stworzyć historię, co starasz się robić.
- Dokładnie. Teraz możemy myśleć o finale. Według mnie to za długo, żeby czekać miesiąc na finał. Oczywiście wiele się o tym myśli. Teraz jest już blisko. Za pięć dni musimy być gotowi. Czuję się pewny siebie, wierzę w naszą drużynę. Nie mogę prosić kibiców o więcej, po prostu jedźcie tam i nas dopingujcie, bo chcemy dać z siebie wszystko. Nikt nie wie, co się wydarzy, ale chcemy zagrać jak najlepiej i mamy nadzieję, że stworzymy historię dla tego klubu.
Wszyscy wiecie, jak wiele to znaczy dla kibiców i jak ważne to jest dla nich.
- Wiemy, jak wiele to znaczy dla kibiców, ale też dla piłkarzy. Tak jak mówiłem, chcemy być częścią historii klubu. Dla nas to znaczy tyle samo. Każdy tutaj bardzo ciężko pracuje, żeby być częścią historii klubu.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





