Twoje konto

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Dodane:  2 października 2024, 22:47 | Marek

Howe: Rywale bardzo utrudniali nam grę

Eddie Howe przyznał w wywiadzie dla NUFC TV, że postawa Newcastle United w meczu Pucharu Ligi nie była zadowalająca, ale wynikało to z faktu, że większości grającym piłkarzom brakowało ogrania, a rywal też postawił trudne warunki.

Skromne zwycięstwo, ale zwycięstwo. Jak oceniasz to spotkanie?
- To zawsze miał być trudny mecz. Nie było niespodzianek w grze Wimbledonu. Wiedzieliśmy, że ich gra będzie skupiona na stałych fragmentach gry, długich wrzutach z autu, zwalnianiu gry. Rywale bardzo utrudniali nam grę, należą im się za to pochwały. Bardzo dobrze się bronili, byli bardzo cofnięci. Musieliśmy się przebijać przez wielu zawodników. Jesteśmy rozczarowani szczególnie naszą pierwszą połową, jeśli chodzi o starania i próby zdobycia bramki. Myślę, że w drugiej połowie byliśmy znacznie lepsi. Nie potrafiliśmy zdobyć drugiej bramki i wtedy jesteś krok od tego, żeby doszło do wyrównania, przez co z naszej perspektywy było bardziej nerwowo. Jednak uważam, że przez cały mecz bardzo dobrze się broniliśmy.

Dlaczego nie zdołaliście nabrać takiego rozpędu w tym meczu, jakiego wszyscy, jak podejrzewam, się spodziewali?
- Myślę, że to trochę wynikało z braku ogrania u niektórych piłkarzy. Wielu z tych piłkarzy nie grało wystarczająco, żeby osiągnąć swoją najwyższą formę. Jednak cały mecz był tak ustawiony, że był dla nas wyzwaniem. Nigdy nie miało być łatwo. Chcesz szybko zdobyć gola, żeby ustawić sobie mecz i próbować wykorzystać wolne przestrzenie na boisku, ale rywale nigdy się nie otworzyli. Brawa dla nich, że tak zrobili, ale też nie otworzyli się, nie naciskali na nas, więc to my zaczynaliśmy wszystkie ataki z całą ich drużyną w obronie. Mimo to musimy spisywać się lepiej i na pewno się temu przyjrzymy.

Jednym z rozczarowań tego spotkania był fakt, że zabrakło klarownych sytuacji do zdobycia gola przeciwko bardzo rezolutnemu przeciwnikowi.
- Na pewno się temu przyjrzymy. Pierwsza połowa była dla nas frustrująca. Moim zdaniem zbyt często staraliśmy się schodzić do środka i za rzadko korzystaliśmy ze skrzydeł. W drugiej połowie robiliśmy to lepiej, mieliśmy więcej gry za ich linią obrony. Oczywiście, przeanalizujemy to, ale tak jak mówiłem, mieliśmy chaotyczny zespół z piłkarzami, którym brakowało minut na boisku i pod koniec byli zmęczeni, co jest dość naturalne, jeśli weźmie się pod uwagę każdego piłkarza indywidualnie. Awansowaliśmy do kolejnej rundy i to jest najważniejsze.

Awans jest najważniejszy, szczególnie gdy gra się z klubami z niższych lig. Co możecie wyciągnąć z tego meczu i waszego podejścia, żeby awansować do kolejnej rundy?
- Oczywiście, wygrywanie jest najważniejsze. Musieliśmy sobie zasłużyć na to zwycięstwo. W poprzedniej rundzie Wimbledon pokonał Ipswich, klub z Premier League, więc do tego meczu nie podchodziliśmy na luzie. Oczekiwano od nas zwycięstwa i to lepszego, ale wykonaliśmy zadanie, które musieliśmy wykonać. Kiedy spojrzy się na naszą drogę, kiedy dotarliśmy do finału, to mieliśmy kilka niebezpiecznych meczów i nieznacznie wygraliśmy, więc oby to był dobry znak.

Wimbledon dobrze rozpoczął ten sezon, teraz przed tym meczem mieli dobrze udokumentowane problemy. Jak oceniasz ich występ?
- Bardzo dobry. Nie była to dla nas niespodzianka. Obejrzeliśmy wiele ich meczów i mecz pucharowy przeciwko Ipswich, w którym byli bardzo efektywni. Ten mecz miał podobny przebieg, bo Ipswich również miało znaczą przewagę w posiadaniu piłki, jednak tamtego wieczoru Wimbledon był bezlitosny i efektywny ze stałych fragmentów gry, zdobyli gole z dwóch rzutów wolnych ze skrzydła. Długie wrzuty z auto są ciągłym zagrożeniem i to także zabiera czas w meczu, więc była to idealna struktura, żeby spróbować nas sfrustrować, co udało im się zrobić, ale to też wynikało z tego, że nie byliśmy w najlepszej formie.

Za kilka dni gracie z Evertonem w Premier League. Czego oczekujesz od piłkarzy w trakcie przygotowań do tego meczu?
- Myślę, że musimy spojrzeć na mecz z Manchesterem City, jako wyznacznik dla nas pod względem energii, starań, entuzjazmu, jakości ofensywnej i defensywnej, ponieważ tego wszystkiego nie brakowało w meczu przeciwko najlepszej drużynie na świecie w mojej opinii. Mecze z Evertonem na Goodison Park zawsze są trudne, czekamy już na ten wyjazd po dwóch pozytywnych wynikach w dwóch ostatnich meczach.


Wesprzyj działalność NUFC.com.pl



Komentarze | 0

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.

Poprzedni mecz: Liverpool - Newcastle

Premier League

31.01.2026, 21:00

Anfield

Następny mecz: Man City - Newcastle VS

Puchar Ligi

04.02.2026, 21:00

Etihad Stadium

Terminarz 04.02 Man City (w)07.02 Brentford (d)10.02 Tottenham (w)14.02 Aston Villa (w)18.02 Karabach (w)21.02 Man City (w) 
Tabela 1. Arsenal 24 532. Man City 24 473. Aston Villa 24 464. Man Utd 24 415. Chelsea 24 406. Liverpool 24 39

Z obozu rywala

Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.

Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.

Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.

West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Phil Foden odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu przyznawaną przez Związek Dziennikarzy Piłkarskich.

Wideo

Anthony Gordon był gościem Gary’ego Nevilla w programie The Overlap, w którym poruszali wątki nie tylko piłkarskie.

 

© NUFC.com.pl