Howe: Oba zespoły pokazały dobre nastawienie
Eddie, jakie przemyślenia po tym meczu?
- Myślę, że mecz był powolniejszy, niż normalnie by był w Premier League. Było zrozumienie po obu stronach, że żadna z drużyn nie chce grać na pełnych obrotach. Obie drużyny bardzo długo podróżowały, my jeszcze wczoraj podróżowaliśmy przez ponad 24 godziny, więc jeśli weźmie się to pod uwagę oraz różne inne czynniki, choćby to, że nie graliśmy o punkty, to oba zespoły pokazały dobre nastawienie, bardzo dobrą jakość i cieszymy się, że znaleźliśmy sposób na odniesienie zwycięstwa, nawet jeśli było to po rzutach karnych.
W rzutach karnych wielu młodych piłkarzy wykonywało je przed 78-tysięczną publicznością. To dla nich wspaniałe doświadczenie.
- Niesamowite doświadczenie. Też z tego powodu chcieliśmy dokonać zmian pod koniec, żeby mogli doświadczyć tego momentu presji. Wielu doświadczonych piłkarzy już przeżywało takie momenty w swojej karierze, ale to był ważny moment dla tych chłopaków, żeby wyjść i wykonywać rzuty karne. Wszyscy spisali się dobrze, podobnie jak Mark Gillespie i jest to bezcenne doświadczenie. Cóż to jest za stadion, niesamowity. Prawie sprzedano wszystkie bilety i to wspaniałe ze strony wszystkich, którzy się tu zjawili, czy to przyjechali z Anglii, czy są z Australii. Dzięki temu to był wyjątkowy dzień dla nas i wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy się tutaj zjawili.
Wspomniałeś o wszystkich zmianach, jakich dokonałeś. Zacząłeś bardzo mocnym składem, czy wszyscy przebrnęli przez ten mecz bez problemów?
- Z wszystkimi jest dobrze, odpukać. Zmiana Kierana była planowana, nie ma problemów, staramy się zarządzać jego minutami na boisku, gdy pracuje nad odbudową kondycji. Wszyscy zagrali bez problemów, plany się zmieniły, chcieliśmy wprowadzić kilku młodych piłkarzy i zarządzać minutami piłkarzy, którzy grali przez większość sezonu.
Szczególnie w przypadku Kierana obserwują go kibice reprezentacji Anglii, więc czy możesz ich zapewnić, że to wszystko było zgodnie z planem?
- Jest dobrze. Od początku plan zakładał, że zagra 20, 25 minut. Nie pamiętam ile dokładnie grał, ale chyba więcej, ponieważ czuł się dobrze i chciał zostać na boisku. To była nasza decyzją, żeby go zmienić.
Wspominałeś o pięknym stadionie, na którym zagraliście. Nigdy nie byłeś w Australii. Co o niej sądzisz po tym krótkim czasie?
- To jest wspaniały kraj. My widzieliśmy tylko jego bardzo małą część. Jesteśmy tu tylko jeden dzień i cierpimy na zespół nagłej zmiany strefy czasowej. To wspaniałe miejsce, chcielibyśmy zobaczyć więcej, ale będziemy tu krótko. Jednak ten stadion sam w sobie jest ikoniczny, oczywiście z innych powodów i dla innego sportu, ale przebywanie na tym stadionie to coś, co na zawsze zapamiętamy. Byłem też na planie Sąsiadów [australijska opera mydlana], co zawsze chciałem zrobić, więc ja i trenerzy byliśmy tym podekscytowani.
Miałem cię o to zapytać. Jak do tego doszło i jak bardzo ci się to podobało?
- To stało się przypadkiem. Chcieliśmy zobaczyć Ramsay Street, okazało się, że jest 30 minut stąd, pojechaliśmy tam i było fajnie. Nasz kierowca powiedział, że tutaj jest plan zdjęciowy serialu, więc tam pojechaliśmy. Na szczęście pozwolili nam wejść, więc się tam wprosiliśmy, a oni nas miło przywitali. Później widzieliśmy jak kręcą Sąsiadów, co jest niesamowite, można było zobaczyć, przez co aktorzy muszą przechodzić. Ogólnie wspaniałe doświadczenie dla nas, bo możesz nigdy nie mieć okazji, żeby to zobaczyć zza kulis.
Słyszałem, że prawie zostałeś statystą!
- Było bardzo blisko, niestety czas nam nie sprzyjał. To byłoby niesamowite. Dla większości ludzi w moim wieku Sąsiedzi to była wielka sprawa, w latach 80 i 90 to było bardzo popularne w Anglii. Ja, Graham oraz Steven jesteśmy w podobnym wieku i to my tam pojechaliśmy.
To chyba ważne, że gdy odwiedza się takie kraje i miasta, żeby jak najbardziej zapoznać się z kulturą takich miejsc?
- Tak, jeśli zaliczasz Sąsiadów do kultury, ja zaliczam. Nie wiem jak ty to definiujesz. Jednak trzeba się tym cieszyć. Jesteśmy tu na krótko i chcemy zrobić najwięcej jak to będzie możliwe w tak ograniczonym czasie wiedząc też, że chcemy zagrać jak najlepiej.
Został wam jeszcze jeden mecz przeciwko gwiazdom A-League. Czy postawisz na inną drużynę, niż w tym meczu?
- Tak, to będzie młodsza drużyna. Wielu reprezentantów krajów nas teraz opuści, mają przed sobą turnieje. Wylecą tam, gdzie muszą być. Zajmiemy się też kilku piłkarzami pierwszej drużyny, którzy mają za sobą długi sezon i damy szansę młodym piłkarzom, żeby znów zagrali przed dużą widownią i w wielkim meczu.
Mark Gillespie dostanie kolejną szansę, żeby zabłysnąć?
- Tak, Mark na pewno zagra. Dzisiaj się świetnie spisał i wspaniale było zobaczyć ponownie Nicka, który wciąż jest w początkowej fazie swojego powrotu, ale uważam, że on również spisał się bardzo dobrze.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





