Howe: To był o jeden mecz za dużo
Zgaduję, że to był trudny wieczór pod każdym względem.
- Tak, to był trudny wieczór dla nas. Uważam, że wiele nam brakowało do naszego normalnego poziomu. Każdy kto oglądał mecz to przyzna. Kombinacja wielu rzeczy poszła nie po naszej myśli. Fizycznie nie byliśmy na wymaganym poziomie i nie byliśmy na poziomie, na którym zwykle jesteśmy. Z fizycznego punktu widzenia, to moim zdaniem tak źle nie wyglądaliśmy od bardzo długiego czasu. Wynika tu z różnych powód, ale nie chcę robić wymówek. Chcę przeprosić kibiców, którzy tu dzisiaj przyjechali i oglądali naszą grę. Chcę im powiedzieć, że to nie wynikało z braku starań piłkarzy, którzy próbowali dawać z siebie wszystko, ale nie zdołaliśmy podnieść naszego standardu na wymagany poziom.
Początek był dość chaotyczny, co dodało wiary kibicom Bournemouth, a to prawdopodobnie jest ostatnia rzecz, której tutaj chcieliście.
- Myślę, że masz całkowitą rację, dodaliśmy kibicom wiary i pozwoliliśmy rywalom wejść w mecz, a sami nie potrafiliśmy tego zrobić. Na żadnym etapie spotkania nie graliśmy tak, jak wiemy, że potrafimy grać. Staraliśmy to wywalczyć, dać z siebie wszystko, żeby zostać w grze i uzyskać pozytywny wynik, ale tak się nie stało.
Wiem, że nie chcesz tego używać jako wymówki, ale kontuzje są problemem od dłuższego czasu. Dzisiaj pojawiła się kolejna kontuzja, może nawet więcej niż jedna. Czy upatrujesz w tym jakiś powód, poza ogromnym pechem?
- Myślę, że to po prostu wynikało z meczów, bo wszystkich kontuzji doznaliśmy w meczach. Kiedy masz kilka kontuzji, to masz braki i stawiasz na piłkarzy w meczach, w których normalnie byś nie chciał i wtedy sytuacja się pogarsza. Nie możemy już ich bardziej obciążać. W pełni wspieram piłkarzy za to, co dali z siebie w tym okresie, dali z siebie wiele. Ci sami piłkarze musieli ciągle grać. Jednak to był o jeden mecz za dużo, zabrakło sił.
Co możesz nam powiedzieć o urazie Almirona?
- Wygląda to na uraz mięśnia uda, nie wiem jak poważny. To nie jest dla niego typowe, bo jest krzepki, gra wiele meczów i to na wysokiej fizyczności. Nie wiem czy uraz jest poważny.
Czy przerwa międzynarodowa daje wam światło w tunelu?
- Myślę, że daje to trochę światła, bo piłkarze, którzy są zdrowi, będą mogli wrócić do lepszej dyspozycji. Dzisiaj było widać zmęczenie w naszej grze. To nie daje nam wiele nadziei co do piłkarzy, na powrót których czekamy. Mamy nadzieję, że odzyskamy Bruno, jeśli wróci ze zgrupowania reprezentacji cały i zdrowy, być może Alex Isak, ale nie mamy co do tego stuprocentowej pewności. Jeśli dzisiaj straciliśmy piłkarzy, to tylu, ile może wrócić na kolejny mecz. Mamy nadzieję, że będą bliżej powrotu, ale wielu ma długoterminowe urazy.
A Callum Wilson?
- Callum nie wróci przez jakiś czas. Uraz jest na tyle poważny, że wypadnie na kilka tygodni.
Z pozytywnych rzeczy, Lewis Miley zadebiutował w wyjściowej jedenastce w ligowym meczu, a Ben Parkinson zagrał pierwszy raz w pierwszym zespole. To oczywiście jest wspaniały moment dla obu tych zawodników.
- Tak, to wspaniały moment dla nich i uważam, że Lewis spisał się bardzo dobrze, biorąc pod uwagę, że wrócił po chorobie i fizycznie nie był na najwyższym poziomie. Uważam, że zagrał bardzo dobrze i świetnie poradził sobie z tą sytuacją. Ben wszedł w końcówce, potrzebowaliśmy świeżości na boisku, kogoś, kto może biegać i Ben dobrze się spisał w tej roli.
Teraz czas na przerwę międzynarodową, ale jak ciebie znam, to będzie to dalekie od przerwy, bo będziesz ciężko pracował nad oceną i pracą nad pewnymi rzeczami.
- Na pewno przyjrzę się temu meczowi, bo nawet nie wiem od czego zacząć, to zajmie sporo czasu. Pozwolimy na to, żeby opadł kurz, przyjmiemy to, co się wydarzyło. Myślę, że szerzej musimy spojrzeć na to, jak piłkarze grali w ostatnim okresie, szczególnie w Premier League. Uważam, że byliśmy znakomici. Tydzień temu pokonaliśmy Arsenal i teraz wydaje się to odległe. Mamy wybrakowaną kadrę, więc dzisiejszy mecz musimy potraktować jako bardzo zły dzień. Jednak nie zamierzam krytykować piłkarzy, ponieważ widzę ile z siebie dają i z wewnątrz widzę, co dają z siebie co tydzień. Będziemy ich wspierać.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





