Karius: Nie było to wymarzone zakończenie
29-latek wszedł do bramki Srok dość niespodziewanie, bo wcześniej zawieszony za czerwoną kartkę został Nick Pope. Przed meczem sporo mówiło się o jego poprzednim występie w finale, gdy w 2018 roku swoimi błędami zniweczył szanse Liverpoolu na triumf w Lidze Mistrzów.
Niemiecki bramkarz powiedział po finale: - Gdybyśmy wygrali puchar, to byłaby to wspaniała historia, jednak nie było to wymarzone zakończenie, ale kto wie? Może będziemy tu za rok z Newcastle. Może ponownie zagram.
- W futbolu nigdy nie wiadomo, co będzie. Zeszły tydzień pokazał mi ponownie, że w piłce wszystko jest możliwe, wzloty i upadki. Kto wie, niczego nie przekreślam, mam nadzieję, że ta historia będzie miała kiedyś dobre zakończenie.
O samym finale dodał: - Jestem rozczarowany, że nie wygraliśmy. Miałem dobre przeczucia, że zabierzemy puchar ze sobą do Newcastle.
- Starałem się robić swoje i pomóc drużynie. Myślę, że zagrałem dobrze biorąc pod uwagę czas, przez jaki nie grałem. Bramkarzowi nie jest łatwo wrócić od razu do rytmu w takim meczu.
- Ogólnie uważam, że spisałem się dość dobrze, ale chciałbym, żebyśmy zabrali puchar ze sobą.
- To najgorsze uczucie, gdy idziesz odebrać medal i biją ci brawo, kiedy nie wygrałeś. Byliśmy pewni siebie przed meczem i bardzo wierzyliśmy, że nam się uda. Uważaliśmy, że jesteśmy drużyną, która może ich pokonać, ale tak się nie stało.
- W małych momentach szczęście nie było po naszej stronie, a potrzebujesz trochę szczęścia, żeby wygrywać takie mecze, kiedy sytuacja jest 50-50.
- Wszyscy są rozczarowani, ale mamy wielu jakościowych piłkarzy, wielu młodych piłkarzy, którzy w przyszłości rozegrają sporo takich spotkań.
O presji ciążącej na nim, niemiecki bramkarz mówi: - Byłem dość zrelaksowany, bo nie czytam takich informacji i nie zwracam na to uwagi.
- Skupiłem się na treningu próbując złapać dobry rytm na mecz i jak najlepiej przygotować się, żeby być gotowym i wtedy można podejść do meczu czując się dobrze.
- To starałem się zrobić i nie zwracałem za bardzo uwagi na to, co działo się wokół.
- Nie było łatwo, było wiele komplikacji, ale starałem się robić swoje i wkładałem w to sporo pracy, której ludzie nie widzą, więc kiedy nadarzyła się taka okazja jak ta, to jesteś gotowy i podchodzisz do meczu z dobrym przeczuciem.
- Piłka nożna nie zawsze jest łatwa. Jest bardzo fajnie, kiedy jesteś na szczycie, ale nie jest tak zabawnie, kiedy jesteś na dnie.
- Doświadczyłem obu stron w mojej karierze. Wyciągnąłem lekcję z wszystkiego i wciąż jestem głodny. Mam przed sobą jeszcze wiele lat gry i pokazałem w finale, że nie muszę się chować, wciąż mogę dobrze zagrać na tym poziomie.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.




























Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.
Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





