Gordon: Nie powinniśmy przegrać tego meczu
Anthony, porażka w derbach Tyne-Wear. Jak to oceniasz?
- Naprawdę nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Bez wymówek. Przez 45 minut graliśmy dobrze, co niestety zbyt często zdarza nam się w tym sezonie. To coś, o czym wiedzieliśmy przed meczem i nad czym pracowaliśmy, ale znów, początek drugiej połowy był za słaby i to oni byli lepszym zespołem po przerwie.
To był dokładnie taki start, o jaki wam chodziło, objęliście prowadzenie. Dlaczego nie udało się tego rozwinąć w drugiej połowie?
- Myślę, że mieliśmy okazje. Nieźle graliśmy w pierwszej połowie, ale szczerze mówiąc, nie pokazaliśmy naszej jakości. Taktycznie, oni robili pressing jeden na jednego, ale mnie atakowało dwóch zawodników. Zawsze mieliśmy wolnego człowieka, ale nigdy nie zdołaliśmy go znaleźć. Nigdy nie wykorzystaliśmy tej przewagi. Właśnie tak stajesz się topowym zespołem, a my jeszcze na tym poziomie nie jesteśmy, ponieważ to naprawdę prosta rzecz w piłce, a my nie potrafiliśmy jej zrobić.
Biorąc pod uwagę wynik na Stadium of Light w grudniu, czy ta porażka boli tak samo czy może nawet bardziej, skoro to u siebie?
- Prawdopodobnie bardziej. Tak, chyba bardziej, bo tamto było na wyjeździe. Obie są równie złe, ale szczerze, sposób, w jaki przegraliśmy ten mecz… wyszliśmy na prowadzenie 1:0, graliśmy dobrze, myślałem, że oni są naprawdę słabi, a potem sami wpuściliśmy ich do meczu i praktycznie oddaliśmy im zwycięstwo.
To frustrujące, biorąc pod uwagę, że Sunderland może nie był w najlepszej formie, a mimo to wygrał.
- Tak, najbardziej wkurzające jest to, że moim zdaniem nie są zbyt dobrym zespołem w porównaniu z nami. Nie powinniśmy z nimi przegrywać. Na wyjeździe to oczywiście trudniejsze, bo mają kibiców, atmosferę, presję, ale u siebie, nie powinniśmy przegrać tego meczu. Nie po takiej pierwszej połowie. Jednak nie jesteśmy wystarczająco dobrzy na początku drugich połów i to ciągły problem.
Po tej passie bez zwycięstwa w lidze z Sunderlandem, czy myślisz, że zespół będzie wspominał ten mecz z pewnym żalem?
- Zawsze. Jak powiedziałem, wyszliśmy na 1:0 u siebie. Od tego momentu powinniśmy przejąć kontrolę i dominować. To jest Newcastle, które znam i w którym gram odkąd tu jestem. Strzelamy jednego gola i idziemy po dwa, trzy, cztery. Jednak w tym sezonie tak nie jest. Strzelimy jednego i robi się nerwowo. Stadion robi się nerwowy. Nie wiem. To jest inne niż w poprzednich latach, kiedy tu byłem. Powinniśmy od tego momentu zdominować grę, a nie byliśmy takim zespołem.
Macie teraz trzy tygodnie do następnego meczu z Crystal Palace po takiej porażce. Jak ważne jest, żeby odbić się po przerwie reprezentacyjnej, zwłaszcza że potem wracacie do grania jednego meczu na tydzień do końca sezonu?
- Tak, w piłce zawsze najważniejsze jest następne spotkanie. Mieliśmy bardzo intensywny okres meczów, ale to zajmie nam dużo czasu, żeby się z tego otrząsnąć, kibicom pewnie też, bo nic nie jest w stanie tego szybko naprawić, ale musimy dać z siebie wszystko. Musimy starać się jak najwięcej wygrywać, piąć się w górę tabeli i spróbować wejść do europejskich pucharów.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.






































