Jaissle: Musimy od razu wyciągnąć z tego wnioski
Trudna noc dla ciebie, dla zawodników, dla kibiców. Jaka jest twoja reakcja po tej porażce z Leeds United?
-Tak, masz rację. To był trudny mecz, trudny wieczór. Już wcześniej mówiliśmy, że ten sezon będzie pełen wyzwań. Byliśmy tego świadomi i dziś stanęliśmy przed dużym wyzwaniem. Trudny wieczór. Nie chcieliśmy tego, ale musimy od razu wyciągnąć z tego wnioski. Dobrą stroną jest to, że w sobotę gramy u siebie i musimy od razu pokazać właściwą reakcję.
Co poszło nie tak, patrząc na to z boku? Czego zawodnicy nie byli w stanie zrobić dziś wieczorem?
-Po pierwsze, wszyscy siedzimy w tej samej łodzi, prawda? Nie chcę nikogo obwiniać, ale w Premier League jest jasne, że najpierw trzeba przenieść na boisko podstawy, fizyczność. Zwłaszcza jeśli przeciwnik to naprawdę dobrze pokazuje. Leeds to robiło, a my nie. Jeśli nie jesteśmy w stanie dorównać tej fizyczności, temu zachowaniu w pojedynkach, to będzie trudno. I to jest coś, czego dziś, mam nadzieję, się nauczyliśmy.
Czy to było zaskoczeniem dla twojego sztabu trenerskiego? Bo w przygotowaniach mówiłeś o wyjątkowej atmosferze, zawodnicy tu wcześniej grali. Musieliście wiedzieć, że Leeds na was ruszy. Czy zaskoczyło cię, jak zawodnicy zareagowali w tym środowisku?
- Nie chcę szukać wymówek. Wiemy, że zwłaszcza z tą młodą drużyną będą wzloty i upadki, to też coś nowego dla nich. Grać tu, kiedy coś pójdzie nie tak, trzeba od razu znaleźć właściwą reakcję również na boisku. Trzeba grać to, czego wymaga sytuacja. Dziś szczególnie nie byliśmy w stanie naciskać na nich w strefach, w których mają problemy i to nas teraz frustruje, bo inaczej moglibyśmy znacznie wyżej zawiesić poprzeczkę rywalomi. To znowu coś, czego musimy się nauczyć i to od razu.
Nie wiem, czy zdarzyło się Panu wcześniej jako doświadczonemu trenerowi, 0:3 do przerwy. Jakie były instrukcje, skoro była jeszcze cała połowa do zagrania?
- Zdarzyło się już wcześniej. Można nawet odwrócić taki wynik, to też już się w piłce nożnej zdarzało. Oczywiście od razu podkreślaliśmy, że musimy natychmiast przenieść na boisko podstawy. Musimy brać to osobiście, gdy przegrywamy pojedynek. To jest coś, do czego zachęcaliśmy zawodników. I zachęcaliśmy ich też, że gdy mamy piłkę, trzymamy się planu meczowego i staramy się naciskać ich tam, gdzie możemy im zaszkodzić. Przynajmniej w drugiej połowie była nieco lepsza faza, choć nadal daleko od tego, co chcemy zobaczyć.
Na koniec. to oczywiście ciężka porażka, passa bez porażki dobiega końca, ale w poprzednich tygodniach było dużo dobrych rzeczy. Ważne, żeby nie zamieść tego pod dywan, ale też skupić się na pozytywach, które już się wydarzyły.
- Tak, tak, zdecydowanie. I mówiłem to już wiele razy. Nie byliśmy wyżej, nie lataliśmy wyżej, kiedy wszyscy mówili o naszym świetnym starcie. Podchodziliśmy do tego realistycznie. Byliśmy świadomi, że te wyzwania będą przed nami, że pojawią się po drodze. Dziś się z nimi zmierzyliśmy i mam nadzieję, że od razu się nauczymy.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.





























Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





