Jaissle: Mamy jasną wizję, dokąd chcemy zmierzać
Matthias, w ciągu ostatnich kilku tygodni w klubie zaszło wiele zmian. Odeszło kilku ważnych zawodników, doszła też zmiana trenera. To prawdziwy okres przejściowy dla klubu. Jak zamierzasz przywrócić klub na właściwe tory?
- Cóż, sam to już wspomniałeś. Tak, to teraz faza przejściowa, ale jestem naprawdę podekscytowany, że wreszcie oficjalnie jestem tutaj, już na zgrupowaniu. Jeszcze bardziej cieszę się na powrót do domu, do Newcastle i rozpoczęcie tej przygody.
Miałeś już okazję zobaczyć piłkarzy z bliska. Oczywiście wielu z nich jest dla ciebie nowych. Przypuszczam, że do końca okna transferowego będą zmiany, ale biorąc pod uwagę to, co już zobaczyłeś, jakie są twoje ambicje na sezon? Gdzie Newcastle może skończyć?
- Wow, to trudne pytanie po zaledwie jednym dniu oficjalnego bycia trenerem. Myślę, że tak jak wcześniej powiedziałem, teraz faza przejściowa. Straciliśmy kilku naprawdę ważnych zawodników, ale to też szansa. Można to widzieć negatywnie, że jest dużo wyzwań i można szukać wymówek, ale nie tak to widzimy. Widzimy w tych rzeczach szansę i teraz dajcie mi trochę czasu, żeby naprawdę poznać zawodników i z nimi pracować. Myślę, że to najważniejsze. Mamy jasną wizję, dokąd chcemy zmierzać i chcemy odnosić sukcesy, oczywiście wszyscy tego chcą. Jednak teraz chodzi o ciężką pracę w okresie przygotowawczym i o postęp.
Wiem, że nie jesteś tu długo, Matthias, ale w kadrze są oczywiste braki do wypełnienia, jeśli chodzi o sprowadzenie nowych zawodników. Masz już liczbę, ilu zawodników chciałbyś sprowadzić i w których formacjach chciałbyś wzmocnić zespół?
- Nawiążę trochę do tego, co przed chwilą powiedziałem. Jestem tu dopiero od jednego dnia. Oczywiście mam przegląd kadry i mam jasne pomysły, ale chcę też poznać zawodników, którzy są teraz. Chcę dać im szansę. Zdecydowanie mogą się pokazać. To zawsze nowe wyzwanie także dla zawodników. Możemy poczekać. Zdecydowanie mamy możliwości, żeby coś zrobić na rynku. Nasz dyrektor sportowy jest tego świadomy. Wtedy na pewno, kiedy sezon się zacznie, zobaczymy też nowe twarze.
Bruno właśnie odszedł. Rozmawiałeś z nim, zanim odszedł? Byłeś zaangażowany w decyzję o pozwoleniu mu na odejście z Newcastle?
- Tak jak powiedziałem, jestem tu dopiero od jednego dnia. Miałem z nim krótkie spotkanie, ale decyzja była już podjęta. Była to jednak miła rozmowa. To fantastyczny zawodnik, a także świetny człowiek. Jest to trudne, ale dla niego to też kolejne wyzwanie, a my musimy sobie z tym poradzić na późniejszym etapie. Powtórzę, ufamy zawodnikom, którzy już tu są. Jednak zobaczymy też pewne zmiany.
Idąc naprzód, czy masz ostateczne słowo w sprawie transferów, czy to kombinacja twoich decyzji i dyrektora sportowego, podejmujecie razem decyzje i dostajesz zawodników, których szukasz?
- Zawsze chodzi o jedność, o prowadzenie tych rozmów i bycie przejrzystym w sposobie myślenia. A potem to wspólna decyzja, co zrobimy. To ważne. Myślę, że chcemy też pokazać jako klub, że jedność jest jedną z kluczowych wartości w kodeksie Newcastle i to jest coś, co chcemy realizować.
Czy spodziewasz się dalszych odejść z kadry?
- Byłoby niesprawiedliwe oceniać piłkarzy teraz po jednej sesji treningowej. Mogą się pokazać, tak jak przed chwilą powiedziałem. Mamy jeszcze czas. Nie wszyscy będą zadowoleni, to normalne w piłce nożnej. Może jeden czy drugi też będzie chciał odejść, ale powtórzę, mamy czas. Najpierw pozwólcie mi tu przyjechać i robić robotę. Pracujmy wszyscy razem, a potem będziemy podejmować decyzje.
Jakie są twoje ambicje jako trenera i czy możesz je zrealizować w Newcastle?
- Zawsze miałem duże ambicje. To według mnie kluczowy element u każdego trenera, w przeciwnym razie nie byłbym tutaj. To samo dotyczy teraz Newcastle. Zawsze łatwo powiedzieć, dokąd chcemy dojść i na którym miejscu chcemy skończyć. Dla mnie w piłce nożnej to nie ma zbyt dużego sensu, bo trudno planować rzeczy z wyprzedzeniem, jak prawdopodobnie wiecie. Dlatego dla mnie najważniejsze jest, żeby po prostu dawać z siebie wszystko każdego dnia, wydobywać z zawodników to, co najlepsze, starać się ich poprawiać, wspierać ich i dawać im też odwagę do rozwoju. I właśnie w tej fazie jesteśmy teraz w okresie przygotowawczym, dlatego bardzo się na to cieszę.
Wcześniej mówiłeś o znaczeniu grupy liderów w twoim poprzednim klubie. Teraz straciłeś kapitana i wcześniej kilku innych ważnych zawodników. Jak wyobrażasz sobie grupę liderów tutaj pod twoim kierownictwem?
- Pytasz o nazwiska? Nie wiem czy zrozumiałem.
O nazwiska, jeśli jakieś masz.
- To samo, też jest za wcześnie. Na pewno będziemy mieli grupę liderów. Ważne jest, żeby to nie spoczywało tylko na jednym zawodniku z opaską kapitana. Żeby to było bardziej podzielone i bardziej współdzielone wśród innych zawodników. Zdecydowanie ci faceci będą prowadzić wiele rzeczy. Ja jako trener też lubię dużo słuchać. To nie jest tak, że tylko ja mówię jako lider, ja też słucham i takie będzie podejście z tymi zawodnikami.
Jak pewny jesteś, że uda ci się przekazać swoje pomysły w tak krótkim czasie między teraz a meczem z Liverpoolem na rozpoczęcie sezonu?
- Jestem pewny, że wyciągnę z tego krótkiego czasu to, co najlepsze. Oczywiście to kolejne wyzwanie, bo zostało niewiele dni do meczu z Liverpoolem, ale taka jest teraz rzeczywistość. Nie da się nic zmienić. Nie mogę prosić dyrektora sportowego, żeby cofnął czas. Wszyscy razem, cały sztab, już na pierwszym spotkaniu staramy się ich zachęcić, że teraz jeszcze ważniejsze jest, żeby wszyscy podnieśli standardy. I tego samego oczekujemy od zawodników, żeby znaleźć tę jedność i to DNA, jak chcemy grać w piłkę, już w pierwszym meczu.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.





























Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





