Howe: Zużyliśmy więcej energii, niż planowaliśmy
Eddie, bezpiecznie w 1/8 finału. Jak oceniasz ten mecz?
- To był mieszany występ z naszej strony. Bardzo dobrze zaczęliśmy mecz, pierwsza połowa ogólnie nie była zła. W drugiej połowie gra zrobiła się bardziej otwarta, niżbyśmy chcieli, zużyliśmy więcej energii, niż planowaliśmy. Jednak były ku temu powody: zrobiliśmy sporo zmian, pod koniec na boisku była bardzo młoda drużyna. Ostatecznie jednak jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa i uważam, że świetnie poradziliśmy sobie w dwumeczu.
Mówiłeś o szybkim początku, dwa gole w sześć minut. Myślałeś wtedy, że pójdziecie za ciosem i dołożycie jeszcze kilka?
- Oczywiście, naszym celem było atakować i dostarczyć kibicom widowisko. Czasem podświadomie te wczesne gole zmieniły nasz sposób gry, staliśmy się trochę zbyt ostrożni. Trzeba oddać rywalom, że się ustabilizowali, zostali w meczu i potem utrudniali nam życie, ustawiając się bardzo nisko i blokując przestrzeń. Jest z tego meczu kilka rzeczy do wyciągania wniosków, ale dziś priorytetem była rotacja składem, minuty dla młodych zawodników i odpoczynek dla tych, którzy czuli lekkie zmęczenie. To była delikatna równowaga, ale przeszliśmy przez ten mecz ze zwycięstwem.
Mówiłeś o delikatnej równowadze przed meczem przy wyborze składu i rotacji. Czy jesteś zadowolony z zaangażowania i podejścia zawodników?
- Podejście do meczu było w porządku, ale staliśmy się zbyt negatywni w podaniach, zbyt bezpieczni, co przy takiej przewadze właściwie nie ma logicznego uzasadnienia. Karabach w dużej mierze do tego doprowadził, bardzo się cofając i zatłaczając środek pola, utrudniając nam grę. To dobry zespół, słusznie gra w Lidze Mistrzów. To, że w dwumeczu strzeliliśmy im tyle goli, świadczy o jakości naszych zawodników.
W takich meczach najważniejsze jest po prostu przejść dalej i zrobić, co trzeba, niezależnie od wyniku?
- Najważniejsze było zwycięstwo, o tym rozmawialiśmy przed meczem. Nie patrzeć na wynik dwumeczu, tylko zwyciężyć ten mecz. Musimy odbudować na St. James’ Park poczucie, że jesteśmy nie do pokonania, przez długi czas tak właśnie było. Dziś to krok w dobrą stronę. Nie był to występ, jakiego oczekiwaliśmy, ale jest wynik i to najważniejsze. Mam nadzieję, że doda nam to pewności siebie przed kolejnymi domowymi spotkaniami.
Czy w takich spotkaniach, kiedy masz dużą przewagę z pierwszego meczu, kluczowa jest dyscyplina, cierpliwość i koncentracja?
- Przewaga nie była tu kluczowa, najważniejsze były koncentracja i detale, o których mówiliśmy. Druga połowa w defensywie nie była dobra i to mnie naprawdę frustruje, bo nad tym pracowaliśmy i wiemy, że musimy się poprawić. Dwa stracone gole w taki sposób to coś, nad czym musimy poważnie się zastanowić. Nie możemy oddawać tak słabych bramek, musimy być trudniejsi do pokonania. Z drugiej strony nadal czujemy, że mamy w sobie gole, strzeliliśmy trzy i mogliśmy dołożyć więcej. To też pozytywny aspekt.
Pierwszy występ w pierwszym składzie dla Alexa Murphy’ego. Jak oceniasz jego występ?
- Spisał się dobrze. To był dla niego naprawdę dobry test, zagrał na dwóch pozycjach: najpierw na lewej obronie, potem na środku. To bardzo wszechstronny, atletyczny defensor, dobrze radzi sobie z piłką. Myślę, że to będzie moment w jego karierze, który zawsze będzie pamiętał. Mam nadzieję, że to dopiero początek, ale byłem z niego naprawdę zadowolony.
I wielki moment także dla Leo Shahara, pierwszy występ w Newcastle.
- To wielki moment dla każdego piłkarza. Zawsze pamiętasz swój debiut, niezależnie od rozgrywek. Zrobić to w Lidze Mistrzów, to dla Leo niezły początek. On, Alex i Sean Neave od jakiegoś czasu trenują z nami. Bardzo się cieszę, że mogłem ich desygnować do gry i to w ważnym momencie meczu, kiedy wynik nie był jeszcze rozstrzygnięty. Leo poradził sobie naprawdę dobrze.
Teraz już 1/8 finału, zaczyna się prawdziwa zabawa, prawda?
- Uważam, że ten nowy format Ligi Mistrzów jest świetny, grasz z jednym przeciwnikiem i potem grasz z kimś innym. To zupełnie coś innego niż poprzedni format, kiedy trafiliśmy do grupy śmierci. W 1/8 mamy szansę trafić na Chelsea albo Barcelonę, z obiema zagraliśmy bardzo dobre mecze. Czekam z niecierpliwością, ktokolwiek by to nie był. To bardzo ekscytująca perspektywa i coś pozytywnego na horyzoncie.
Znając trochę te dwie potencjalne drużyny, czy to daje wam jakąś przewagę? To chyba nie jest najgorsza sytuacja.
- Będzie to samo wyzwanie dla obu drużyn, tak dla nas, jak i dla nich. Mecz z Barceloną bardzo nam się podobał. Uważam, że pechowo przegraliśmy. Pokazaliśmy w nim mnóstwo dobrych rzeczy. Myślę, że z każdym rywalem na tym etapie mamy szansę. Oczywiście szanujemy przeciwnika, ale na tym poziomie, żeby awansować, musisz być absolutnie najlepszy. Jesteśmy w ścisłej europejskiej czołówce i to wspaniałe miejsce.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.































Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





