Howe: Sędziowie mieli wpływ na grę
Eddie, gratulacje. Drugie zwycięstwo na wyjeździe w ciągu tygodnia. Co włożyli w ten mecz twoi zawodnicy?
- Musieli włożyć bardzo dużo. Bardzo trudno jest tu przyjechać i wygrać, szczególnie trudno, kiedy przegrywasz 0:1. Wielkie brawa dla zawodników za to, że od tego momentu ustabilizowali naszą grę i wrócili silniejsi. Ogólnie to naprawdę dobry występ w obu połowach. Jestem zachwycony, że wygraliśmy i sposobem gry.
Dużo rzeczy układało się przeciwko waszemu zespołowi w obu połowach. Jak zawodnicy przekuli te frustracje w coś pozytywnego?
- Zawsze ważne jest, gdy czujesz, że rzeczy idą przeciwko tobie jeśli chodzi o arbitrów, to nie możesz tego kontrolować, a jedyne, co możesz zrobić, to wykorzystać tę trudność, żeby cię zmotywowała. Myślę, że zawodnicy dobrze utrzymali kontrolę, bo nawet ja, skupiony na meczu, zdawałem sobie sprawę, że sędziowie mieli wpływ na grę. Oczywiście nie podejmują decyzji przeciwko nam celowo, podejmują to, co uważają za słuszne. Jednak przez cały mecz wydawało się, że ciągle jesteśmy na niekorzystnej stronie i myślę, że dobrze zrobiliśmy, utrzymując emocje na wodzy, nie wdając się w dalsze kłopoty z sędziami i po prostu grając w piłkę. Pełne uznanie dla zawodników za to.
Czerwona kartka dla bramkarza tuż przed przerwą była kluczowym momentem, ale sposób, w jaki zawodnicy na to zareagowali i wykorzystali sytuację, jak to zrobili?
- Myślę, że zajęło nam 10-15 minut w drugiej połowie, żeby znaleźć rytm i przejąć kontrolę nad meczem tak, jak trzeba. Było uczucie niepokoju, przegrywaliśmy 0:1, chcieliśmy jak najszybciej wrócić do gry. Pierwszy gol Sandro naprawdę nas uspokoił i od tego momentu zagraliśmy naprawdę dobrze. Oczywiście posłał rakietę na drugiego gola, niewiarygodny strzał. Cieszę się, że zdobył swoje pierwsze gole w sezonie. Ma tak mocne i precyzyjne strzały z dystansu. Wspaniale zobaczyć, że to się udało.
Z brakiem Bruno musicie mieć zawodników, którzy wejdą na wyższy poziom. Czy to coś, co musicie widzieć częściej?
- Szukamy tego, żeby Tonali się wybił i dawał więcej. Przy nieobecności Bruno w środu pola zagrali Nick Woltemade i Jacob Ramsey. Myślę, że cała trójka środkowych pomocników zagrała naprawdę dobrze i pomogła nam w grze. Jestem bardzo zadowolony z Nicka, bo to rola, w której u nas wcześniej nie grał i myślę, że był doskonały. Jestem bardzo zadowolony z całego zespołu, bo to trudny teren i myślę, że narzuciliśmy naszą grę. Nawet w pierwszej połowie były naprawdę dobre fragmenty gry i pechowo schodziliśmy do szatni przy 0:1.
Z celebracji bramek Sandro widać, co te gole dla niego znaczyły. Także podbiegł i cię przytulił. Opowiedz o waszej relacji.
- Ja i Sandro bardzo się zbliżyliśmy od czasu, kiedy jest w klubie. Musi być dużo zaufania między trenerem a zawodnikiem. On musi wiedzieć, że jestem po jego stronie i staram się mu pomagać w grze. Chcę, żeby był szczęśliwy, żeby czuł się zadomowiony, cieszył się życiem na boisku i poza nim. Musi być zaufanie z jego strony, że wychodzi na boisko i daje z siebie wszystko dla kolegów i dla mnie w każdym meczu, w którym gra. Zbudowaliśmy dobre zrozumienie i relację. Myślę, że czasem to naprawdę miłe, mieć takie więzi. Chcę, żeby wszyscy moi zawodnicy radzili sobie naprawdę dobrze i osobiście jestem dzisiaj nim zachwycony.
Więzi z kibicami też. Podeszliście do nich po końcowym gwizdku, były oklaski i okazanie sobie wzajemnego uwielbienia.
- Nie ma lepszego uczucia, kiedy jesteś na wyjeździe i możesz spędzić choć chwilę z kibicami, którzy tyle przejechali. Mówiłem już wcześniej o ich poświeceniu, na ten mecz było trudno dotrzeć, daleko od domu, a przyjechało ich tak wielu. To pokazuje, jak ważny jest Puchar Anglii dla klubu oraz kibiców i cieszę się, że oddaliśmy im sprawiedliwość.
W środku tygodnia czeka was kolejny mecz w Lidze Mistrzów. Kolejny daleki wyjazd dla was i dla kibiców. Wyzwaniem będzie odniesienie trzeciego wyjazdowego zwycięstwa z rzędu.
- Tak, to dla nas wielki tydzień. Podróże to jedno, poradzimy sobie z tym bez problemu, mam nadzieję. Musimy się teraz skupić na tym spotkaniu i upewnić, że piłkarze będą gotowi fizycznie na naprawdę trudny mecz. Czekamy już na to, wiedzieliśmy o tym meczu już od dłuższego czasu, było to w naszych głowach, chcemy się bardzo dobrze spisać i awansować. Jednak wiemy, że będzie naprawdę ciężko.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.





























Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





