Howe: Nie broniliśmy wystarczająco dobrze
Czy to spotkanie praktycznie rozstrzygnęło się już po 7 minutach dzisiejszego wieczoru?
- Nie, z naszej perspektywy absolutnie nie. Myślę, że nadal wierzyliśmy, może naiwnie. Tak, to był trudny początek meczu. Trudna pierwsza połowa. Wiedzieliśmy, że pierwsza bramka będzie bardzo ważna. Nie strzeliliśmy jej, ale nie sądzę, żeby to ostudziło nasz zapał i chęć powrotu do gry. Po prostu nie broniliśmy wystarczająco dobrze. Jesteśmy naprawdę rozczarowani naszą grą w pierwszej połowie. To bardzo nietypowe dla nas. W pojedynkach jeden na jeden byliśmy wyraźnie gorsi, a kiedy grasz z drużyną tej klasy, jeśli nie jesteś naprawdę mocny w pojedynkach i w starciach indywidualnych, to będzie bardzo długi wieczór. I dokładnie tak to wyglądało.
Z perspektywy Newcastle wydawało się, że pressing po prostu nie funkcjonował dzisiaj. Czy to była odrobina naiwności, czy może jednak fizyczny aspekt – myślę, że już 38 meczów w tym sezonie – zaczyna mieć na was wpływ?
- Nie wiem. Myślę, że po prostu musimy to lepiej wykonywać. Nie wiem, czy to zmęczenie. Zmęczenie często jest wyciągane jako wytłumaczenie, kiedy nie idzie dobrze, kiedy nie grasz na swoim poziomie, wtedy ludzie od razu wskazują na to. W drugiej połowie nie wyglądaliśmy na zmęczonych. Wydawało mi się, że mieliśmy energię i jakość, więc może zbyt szybko sięga się po to wyjaśnienie. Po prostu uważam, że nasze indywidualne występy nie były na odpowiednim poziomie. Nasza gra zespołowa też nie była dobra. A przeciwko takiej drużynie jak Manchester City, jeśli w jakimkolwiek aspekcie gry jesteś poniżej swojego poziomu, oni to wyczują, wykorzystają i ukarzą. Najlepiej pokazały to bramki, które straciliśmy. To nie były typowe gole Manchesteru City. Z naszej perspektywy były naprawdę słabe i musimy to uczciwie przyznać.
A jednak w drugiej połowie spokojnie mogliście strzelić dwa, trzy, może nawet cztery gole, bo stworzyliście naprawdę dużo sytuacji.
- Tak, to była zupełnie inny mecz. Pytanie, czy to Manchester City obniżył poziom, czy my go podnieśliśmy. Chciałbym wierzyć, że zmiany miały wpływ na ten obraz. Myślę, że wszyscy zmiennicy spisali się dobrze po wejściu na boisko. Przestawiliśmy kilka rzeczy. Mieliśmy naprawdę dobre okazje bramkowe. Tym bardziej frustrujące, że strzeliliśmy tylko jednego gola. Jestem bardzo wdzięczny naszym kibicom, że trwali przy nas i wspierali nas przez cały mecz, pokazali jak wspaniałymi kibicami są.
Czy wszystkie te poniedziałkowe plotki dotyczące Sandro Tonalego stworzyły sytuację, której naprawdę nie potrzebowaliście w dniu zamknięcia okna transferowego? Musieliście odpowiadać na pytania o potencjalne odejścia graczy. Trochę przypomina to, co działo się latem i co wtedy mocno zaburzyło przygotowania.
- Nie, nie sądzę, żebyśmy mogli się na to powoływać. Nie czułem tego. Trudno mi mówić w imieniu zawodników, ale nie sądzę, żeby to miało jakikolwiek wpływ na nasze przygotowania. Okno się zamknęło. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Zawsze krążą plotki o twoich zawodnikach. Zawsze pojawiają się plotki o piłkarzy, którzy ponoć mają do nas przyjść, a które niekoniecznie są prawdziwe. To po prostu coś, co trzeba zaakceptować we współczesnej piłce.
Na koniec coś pozytywnego. Co sądzisz o kibicach, którzy przyjechali dzisiaj? Było ich ponad 5000 i momentami to tylko ich było słychać na całym stadionie.
- Dlatego właśnie chciałem im chwilę temu oddać hołd. Byli absolutnie wspaniali. Bardzo łatwo byłoby im przestać wspierać drużynę w takiej chwili, ze względu na wynik i grę. Jestem pewien, że będzie teraz krytyka pod naszym adresem, ale kibice, którzy tutaj byli, to, jak nam podziękowali na koniec, było niesamowite.
Wesprzyj działalność NUFC.com.pl
Komentarze | 0
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.





























Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.
Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.
West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.





