Twoje konto

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Dodane:  3 maja 2026, 22:53 | Marek

Howe: Wygrana w taki sposób bardzo nam pomoże

Eddie Howe uważa, że styl zwycięstwa z Brighton & Hove Albion, kiedy Newcastle United musiało utrzymać prowadzenie w końcówce, z czym miało problemy w tym sezonie, będzie miało bardzo dobry wpływ na drużynę.

Gratulacje, Eddie. Czy można powiedzieć, że to spora ulga?
- Tak, ogromna ulga dla mnie, dla piłkarzy, dla wszystkich. Długo na to czekaliśmy. Brakowało nam tego uczucia wygranej. Bardzo się cieszę, że wróciliśmy do niego dzisiaj. Nie był to idealny występ, ale bardzo mocny, a przeciwko bardzo dobremu rywalowi to ogromne zwycięstwo.

Jak ważna była pierwsza połowa w odniesieniu do wygranej? To w niej padły bramki, ale czuło się, że te momenty, które musieliście wykorzystać, zostały wykorzystane.
- Tak, pierwsza połowa była dobra. Myślę, że zdecydowanie sprawialiśmy im problemy swoją szybkością. Joe Willock i Will Osula świetnie prowadzili naszą linię ataku, każdy na swój sposób. Mieliśmy okazje, mieliśmy sytuacje bramkowe. Oni też mieli swoje momenty. Jesteśmy wdzięczni Nickowi Pope’owi za naprawdę dobrą interwencję zaraz na początku meczu. Ogólnie myślę, że w obronie spisaliśmy się dzisiaj całkiem nieźle. To duży krok naprzód dla nas. Podsumowując, to był wspaniały dzień.

Wspomniałeś o tej paradzie Nicka Pope’a. Chyba już po dwóch minutach czy coś koło tego. To był naprawdę kluczowy moment, bo gdyby padł gol, cały mecz mógłby wyglądać inaczej.
- Tak, mecze zmieniają się w kluczowych momentach. Zmieniają się albo przez decydujące akcje w ataku, albo przez błędy i heroiczne interwencje w obronie. Dziś Nick zrobił wielką paradę, co zawsze dla nas robi. To naprawdę świetny bramkarz. Świetnie kontroluje swoje pole karne, świetnie wychodzi do wysokich piłek, piąstkuje, interweniuje. A dzisiaj miał paradę nisko po swojej lewej stronie. Kluczowy moment. Dzięki temu zdobyliśmy pierwszą bramkę, co było dziś absolutnie najważniejsze, udało nam się strzelić też drugą, a tego w ostatnim czasie robiliśmy zbyt rzadko, co też było bardzo ważne.

Ta pierwsza bramka, jak mówisz, dała wam przewagę w meczu. Will Osula strzelił po bardzo dobrej wrzutce Jacoba Murphy’ego. Co sądzisz konkretnie o jego występie? Kilka razy pokazał surowy potencjał, który musi cię ekscytować jako trenera.
- Tak, zdecydowanie. Jest świetnym surowym materiałem. Ma 188-193 cm wzrostu, jest bardzo szybki i potrafi wykończyć akcję. To świetne cechy dla każdego napastnika. Potrzebował rozwoju i szlifowania tych umiejętności od czasu, gdy do nas przyszedł, ale myślę, że jest na dobrej drodze. Dzisiejsza bramka nie była łatwa. Jacob wrzucił świetnie, ale on i tak musiał dobrze trafić w piłkę. Bardzo się z nim cieszę, bo musiał tutaj naprawdę uzbroić się w cierpliwość. Włożono w niego dużo pracy rozwojowej. Graham Jones, Jason Tindall i inni trenerzy naprawdę zainwestowali w niego sporo czasu, a on odwdzięcza się zaangażowaniem. W tej chwili zbiera owoce tej pracy.

Pod koniec pierwszej połowy mieliście też kilka szans, żeby zejść na przerwę z większą przewagą. Malick Thiaw miał dobrą okazję z bliskiej odległości.
- Tak, mogliśmy. Jestem zachłanny, oczywiście że chcieliśmy. Jednak patrząc teraz z perspektywy, prawdopodobnie wygraliśmy w najlepszy możliwy sposób. Dla naszego długoterminowego rozwoju, oni strzelili na 2:1 i z oczywistych powodów na stadionie zrobiło się trochę nerwowo. To, że przetrwaliśmy ten moment, myślę, że świetnie nas ustawia na przyszłość. Broniliśmy naprawdę dobrze. Im dłużej trwał mecz, tym bardziej stwarzaliśmy zagrożenie z kontr. Dlatego myślę, że wygrana w taki sposób bardzo nam pomoże.

Jak ważne było psychologicznie przetrwanie tych trudniejszych momentów w drugiej połowie i po prostu dowiezienie wyniku?
- To dowodzi, że potrafimy to zrobić. Pokazuje, że mamy dobrych obrońców, dobre nastawienie i dobrą organizację. W tym sezonie straciliśmy sporo punktów, punktów, które teraz naprawdę bolą, kiedy patrzy się na tabelę. Jednak to już przeszłość, nie zmienimy tego. Mamy nadzieję, że w przyszłości będzie lepiej.

Wyglądało na lekką zmianę ustawienia w drugiej połowie, wpuściłeś Lewisa Halla, co pomogło wam ostatecznie dowieźć wygraną. Czy możesz wyjaśnić tę decyzję?
- Czułem, że potrzebujemy dodatkowego obrońcy w naszej linii defensywnej. Próbowali nas rozciągnąć skrzydłami, wrzucali sporo dośrodkowań w pole karne. Dlatego uznaliśmy, że potrzebujemy dodatkowego człowieka z tyłu. Lewis to świetny zawodnik, więc wprowadzenie go w tym momencie było dla nas bardzo korzystne. Myślę, że zagrał naprawdę dobrze, tak samo jak pozostali rezerwowi, którzy weszli. W tym sezonie nie zawsze mieliśmy możliwość takich zmian. Mieliśmy sporo kontuzji obrońców, co mocno ograniczało naszą zdolność do zmiany systemu. Miło było mieć dziś tę elastyczność.

Czy ta wygrana może być tym zastrzykiem energii, którego naprawdę potrzebowaliście przed ostatnimi trzema meczami?
- Mamy taką nadzieję. Czeka nas jeszcze sporo kwestii do rozwiązania i sporo pracy do wykonania. Jednak dzisiejszy dzień to dla nas duży krok naprzód i odrobina pozytywnej energii, której bardzo potrzebowaliśmy przed następnym meczem. Chcemy skończyć sezon tak mocno, jak tylko potrafimy.

Harvey Barnes zamknął sprawę w końcówce, a widziałem, że zrobiłeś gest serca w stronę trybun. Do kogo było to skierowane?
- To do mojej żony. Tylko do niej. Nie ma nikogo innego.

Jakie emocje ci towarzyszły, że pierwsza rzecz, która przyszła ci do głowy w tamtym momencie, to był taki gest?
- Myślę, że w takiej chwili przede wszystkim czujesz ulgę. Ulga to bardzo silna emocja w piłce nożnej i w pracy trenera. Myślę, że chyba największa. Jednak potem, kiedy masz kilka sekund, żeby to przetrawić, zwracasz się do ludzi, którzy przy tobie stoją, którzy cię kochają i którzy znają stres i obciążenie, przez które przechodzisz jako menedżer. Miło było zobaczyć ją z daleka i właśnie to jej przekazać.


Wesprzyj działalność NUFC.com.pl



Komentarze | 0

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby dodać komentarz.

Poprzedni mecz: Fulham - Newcastle

Premier League

24.05.2026, 17:00

Craven Cottage

Następny mecz:
Terminarz  
Tabela 1. Arsenal 38 852. Man City 38 783. Man Utd 38 714. Aston Villa 38 655. Liverpool 38 606. Bournemouth 38 57

Z obozu rywala

Adam Lallana po zakończeniu sezonu opuści Brighton & Hove Albion, w którym spędził ostatnie cztery lata.

Andoni Iraola przedłużył kontrakt z Bournemouth do końca sezonu 2025/26. Baskijski szkoleniowiec prowadzi Wisienki od czerwca 2023 roku.

Odwołanie Nottingham Forest od decyzji o odjęciu czterech punktów za złamanie zasad finansowych zostało odrzucone.

West Ham United potwierdził, że David Moyes opuści klub po zakończeniu sezonu, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Phil Foden odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu przyznawaną przez Związek Dziennikarzy Piłkarskich.

Wideo

Anthony Gordon był gościem Gary’ego Nevilla w programie The Overlap, w którym poruszali wątki nie tylko piłkarskie.

 

© NUFC.com.pl